Sport.pl

Co dalej z Młodą Ligą w Developresie SkyRes Rzeszów?

Na innych niż dotychczas zasadach chce z Developresem SkyRes Rzeszów współpracować siatkarski MKS V LO Rzeszów. Jeśli kluby się nie dogadają Developres może mieć problem z drużyną w Młodej Lidze Kobiet. To jeden z wymogów, jaki narzuca ORLEN Liga, w której występuje rzeszowski zespół siatkarek.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



W Młodej Lidze Kobiet, która docelowo ma być zapleczem ORLEN Ligi, mogą grać zawodniczki do 23 roku życia. Każdy ekstraklasowy klub ma obowiązek posiadać taki zespół. Developres SkyRes Rzeszów, który od dwóch lat gra w ORLEN Lidze, do tej pory spełniał ten wymóg. Po awansie do ekstraklasy zdecydowano nawiązać współpracę z MKS-em V LO Rzeszów. Pomysł wydawał się dobry. Developres wspierał finansowo MKS. Dostarczał też młode zawodniczki, których w rzeszowskiej drużynie nie brakowało.

Ostatnio jednak kluby mocno się poróżniły. Jedni zarzucili drugim, że mimo nakładów finansowych, młodzież nie osiągnęła należytego wyniku. A tym z pewnością byłby medal Młodej Ligi. Drudzy z kolei odpierają te zarzuty. MKS zdecydował rozwiązać umowę z Developresem, ale liczy na dalszą współpracę, z tym, że na innych zasadach. - Nie mieliśmy zespołu na medal - nie ukrywa Zbigniew Barszcz, trener i zarazem wiceprezes MKS-u V LO. Prowadzona przez niego drużyna w Młodej Lidze zagrała w turnieju finałowym, ale oba spotkania przegrała i ostatecznie uplasowała się tuż za podium. - Sam awans do turnieju finałowego jest sukcesem. Chcę tylko przypomnieć, że w turnieju finałowym w Krapkowicach nie grał MKS tylko, z wyjątkiem jednej czy dwóch dziewczyn, zespół złożony z zawodniczek ORLEN Ligi. Ja tych siatkarek nie trenuję i nie mam na nie żadnego wpływu - mówi trener Barszcz i dodaje. - Poziom przyjęcia był dramatyczny, a na tej pozycji grały zawodniczki trenujące i grające w ORLEN Lidze. Podobnie jak w ataku. Nie chcę wymieniać nazwisk, bo szkoda mi dziewczyn. Młoda Liga ewidentnie pokazała słabość Developresu - podkreśla stanowczo trener Barszcz.

W Developresie nie komentują sprawy

Co o tym sądzą w Developresie? - Nie chciałbym komentować tej sprawy. Powiem jedynie, że zarząd MKS-u wystąpił do nas z pismem o rozwiązanie dotychczasowej umowy - ucina krótko Wiesław Kozieł, wiceprezes. Pytany, jak rzeszowski klub rozwiąże problem z posiadaniem drużyny w Młodej Lidze w przyszłym sezonie odpowiada. - Jakoś sobie poradzimy. Muszynianka np. gra w Proszowicach i nie trzyma balastu. A są to przecież koszty - mówi Kozieł.

Inaczej na sprawę patrzy trener Barszcz. - Widzimy możliwość dalszej współpracy z Developresem. Tylko tak, aby kluby były osobno. Możemy się wymieniać, pożyczać zawodniczki. Z tym, że wtedy, jak dojdzie do turnieju finałowego, jak np. w Krapkowicach to nie będzie zwalania winy na MKS tylko samemu trzeba będzie się przyznać, co się wymyśliło - twierdzi trener i wiceprezes MKS-u V LO.



Więcej o: