Sport.pl

Jacek Magiera zaczyna pracę w Zagłębiu Sosnowiec na własnych rachunek. "To nie był jedyny kandydat"

Zagłębie Sosnowiec postawiło na Jacka Magierę. Z jednej strony podnoszą się głosy, że ten ruch zbyt mocno zacieśnia związki z Legią Warszawa. Zdrowy rozsądek podpowiada jednak, że klub ze Stadionu Ludowego zyskał młodego, ambitnego trenera, który może wprowadzić Zagłębie do Ekstraklasy.
Jesteś kibicem z Zagłębia? Dołącz do nas na Fejsie! >>

Fatalna wiosna sprawiła, że pracę w Zagłębiu stracił Artur Derbin. W tym momencie runął też projekt, który zakładał, że sosnowiecki klub wprowadzi do Ekstraklasy trio wychowanków, czyli Derbin, Tomasz Łuczywek i Robert Stanek. - Oczywiście, że chciałbym stawiać tylko na swoich, a na boisku oglądać zespół złożony z samych wychowanków. Ale tak się nie da. Żeby się rozwijać, musimy uczyć się od lepszych od siebie. Wierzę, że właśnie taką osobę znaleźliśmy - mówi Marcin Jaroszewski, prezes klubu.

Wie, co to kryzys

39-letni Magiera był pierwszym wyborem ludzi skupionych wokół Zagłębia, ale jego nominacja wcale nie była taka oczywista. Po pierwszych rozmowach Magiera odmówił. Tłumaczył, że ma zobowiązania wobec telewizji Polsat Sport, gdzie pracuje jako ekspert, a także wobec Motoru Lublin, gdzie był doradcą klubowego zarządu.

- Jacek Magiera nie był oczywiście jednym kandydatem. Dużo wcześniej myśleliśmy o postawieniu na Dariusza Dudka. Ten pomysł jednak upadł, gdy Darek został asystentem Mariusza Rumaka w Śląsku Wrocław.

Prowadziliśmy też rozmowy z trenerem, który najpierw dał nam nadzieję, a potem stwierdził, że jednak "nie", gdyż ma ofertę z Ekstraklasy. I dobrze się stało, bo nie chcieliśmy trenera, dla którego Zagłębie nie będzie pierwszym wyborem - uzasadnia Jaroszewski.

I właśnie wtedy ponownie zadzwonił telefon od Magiery. Mistrz Polski w barwach Legii stwierdził, że jednak chce się zmierzyć z... Zagłębiem. Dla Magiery będzie to debiut w roli pierwszego szkoleniowca drużyny seniorów. Dotąd zdobywał doświadczenie jako asystent. Rok temu poprowadził też juniorów Legii do mistrzostwa Polski. Po tym sukcesie stwierdził, że chce zacząć pracę na własnych rachunek. Wiązano go z GKS-em Tychy, ale odrzucił tę ofertę.

- Uczył się zawodu przy Dariuszu Wdowczyku, Jacku Zielińskim, Stefanie Białasie, Macieju Skorży, Janie Urbanie... Siedział w szatni podczas wielu sytuacji kryzysowych. Jest bardzo dobrze przygotowany merytorycznie. To dla niego pierwsza praca z seniorami. Będzie więc na pewno maksymalnie skoncentrowany i zdeterminowany. Drugi raz dobrego pierwszego wrażenia już nie zrobi - trafnie zauważa Jaroszewski.

Magiera ma dużą wiedzę o Zagłębiu, gdyż jego mecze oglądał tej wiosny wielokrotnie. Jaroszewski wylicza, że takich spotkań było siedem lub osiem.

Nowy sztab

Najbliższymi współpracownikami Magiery będą Łuczywek i Bartłomiej Grzelak - specjalista od przygotowania motorycznego. Nowy trener na dobre zacznie pracę w klubie dopiero 15 czerwca. Decydują o tym zobowiązania, jakie Magiera zaciągnął wcześniej. Teraz szkoleniowiec jest w drodze do Bazylei, gdzie w środę odbędzie się finał Ligi Europy pomiędzy Liverpoolem i Sevillą.

- Trenera nie będzie w klubie, ale sztab będzie pracował już zgodnie z jego wytycznymi. Badania, analizy, ruchy kadrowe... Wszystkie działania będą odbywać się z inspiracji i za zgodą Jacka Magiery - zaznacza Jaroszewski.

Nowy trener musi sobie dobrać jeszcze jednego współpracownika. Miejsce w sztabie stracił bowiem trener bramkarzy Robert Stanek, który wciąż będzie jednak dyrektorem klubu odpowiedzialnym za politykę transferową.

Od kolejnego sezonu nową funkcję będzie miał również Karol Michalski, który dołączył tej wiosny do trenerskiego sztabu Zagłębia. - Karol będzie odpowiadał za zespół rezerw, ale będzie też rzecz jasna bardzo blisko współpracował z pierwszą drużyną. To również bardzo mądry i merytorycznie przygotowany do zawodu szkoleniowiec. Podczas kursów trenerskich to on uczy innych. Nie bez znaczenia jest również fakt, że dużo zyskał na współpracy z Janem Kocianem w Ruchu Chorzów i Pogoni Szczecin - kończy Jaroszewski.

Więcej o:
Skomentuj:
Jacek Magiera zaczyna pracę w Zagłębiu Sosnowiec na własnych rachunek. "To nie był jedyny kandydat"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX