Sport.pl

Polonia - Włókniarz 41:49. Nicolai Klindt zdał egzamin

- Po latach odnieśliśmy pierwsze wyjazdowe zwycięstwo pod egidą stowarzyszenia. I trzeba z niego wyciągnąć tyle dobrego, ile się da - mówi prezes Włókniarza Michał Świącik.
Prezes Włókniarza twierdzi, że wygrana w Bydgoszczy to nie tylko dwa cenne punkty, ale coś więcej. - To dobry prognostyk na przyszłość. Początek mieliśmy trudny, ale pamiętajmy, że mamy dwa zaległe mecze i gdybyśmy je rozegrali, nasza pozycja mogłaby być zupełnie inna. Oceniając nasze wyniki, kibice powinni to brać pod uwagę - przekonuje Świącik.

W pojedynku z Polonią debiut w barwach Włókniarza zaliczył Nocolai Klindt. Duńczyk wywalczył 6 punktów i dwa bonusy w czterech startach, ale zdaniem prezesa, na postawie suchych wyników trudno ocenić jego postawę.

- Nie mnie oceniać, czy Nicolai zdał egzamin, ale wydaje mi się, że pojechał bardzo dobrze - mówi Michał Świącik. - Tym bardziej, że ciążyło na nim ciśnienie związane z debiutem. Jechał pierwszy raz, w dodatku na trudnym bydgoskim torze, na którym Włókniarzowi nigdy nie było łatwo, nawet w złotym okresie. A walczyć było z kim. Rosjanie, Gollob czy Curyło na swoim torze potrafią trzymać gaz.

Prezes nie jest w stanie powiedzieć jakie będą decyzje dotyczące najbliższej przyszłości Klindta we Włókniarzu. - Nie wiem czy pojedzie przeciwko Wandzie Kraków, nie chcę się w to wtrącać. Mogę tylko dodać, że postawa Nicolaia mi się podobała, jechał mądrze taktycznie, z głową. Mocne uderzenie na początku meczu to także jego zasługa (jadąc w parze z Sebastianem Ułamkiem wygrał pierwszy bieg 5:1 przyp. red.), chociaż wielkie brawa należą się też naszym juniorom. To było bardzo istotne, dało nam spokój.

Przed Włókniarzem teraz najciekawiej zapowiadający się mecz 7. kolejki z Wandą Kraków. Czy zakończy się sukcesem? - Kraków po wzmocnieniu Grzegorzem Walaskiem i wcześniej Mateuszem Szczepaniakiem należy do najsilniejszych w I lidze. Powinniśmy mieć wielki respekt przed tą drużyną. Czeka nas bardzo trudny mecz. Na pewno będzie dużo walki.

Prezes Włókniarza liczy, że kibice dopiszą, podobnie jak podczas spotkania z KSM Krosno.

- Na pierwszy mecz przyszło 5 tysięcy ludzi i biorąc pod uwagę pogodę, cieszymy się z takiej frekwencji. Liczymy, że teraz będzie jeszcze lepiej i zapraszamy na nasz stadion - podsumowuje Świącik.

Mecz Włókniarza z Wandą Kraków w niedzielę 8 maja o godz. 13.45.

Więcej o: