Sport.pl

Były żużlowiec Stali Rzeszów postrzelił się sam? Jest oświadczenie rodziny

Kenni Larsen, były żużlowiec Stali Rzeszów od czwartku przebywa w jednym z duńskich szpitali. Zawodnik został bowiem postrzelony w głowę i jest w stanie śpiączki farmakologicznej.

Chcesz wiedzieć wszystko o Stali Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Pierwsze informacje wskazywały, że Kenni Larsen, były żużlowiec Stali Rzeszów, został postrzelony przez swojego mechanika. Według duńskiej policji, która bada sprawę, zawodnik mógł z wiatrówki postrzelić się sam. Miał to być nieszczęśliwy wypadek. Wiele wyjaśni się, gdy Larsen wybudzony zostanie ze śpiączki farmakologicznej.

W sobotę rodzina żużlowca wydała oświadczenie w sprawie nieszczęśliwego wypadku z udziałem Larsena. "To co się stało Kenniemu to był nieszczęśliwy wypadek. Kenni przeszedł wczoraj operację neurologiczną w celu usunięcia kuli z wiatrówki. Został on po niej poddany śpiączce farmakologicznej i miał w piątek kolejny zabieg. Miał on na celu usunięcie z mózgu dodatkowych płynów, które powodowały dodatkowe ciśnienie w mózgu. Jeżeli jego stan będzie stabilny, to lekarze spróbują go wybudzić za około 2-3 dni. Rodzina Kenniego jest bardzo wdzięczna za wsparcie podczas tak ciężkich chwil." - czytamy w oświadczeniu.

Przypomnijmy, że Kenni Larsen w poprzednim sezonie bronił barw Stali Rzeszów. Po tym jak rzeszowski zespół nie otrzymał licencji na występy w PGE Ekstralidze duńczyk wraz z innym żużlowcami zdecydował się opuścić Stal. Przed sezonem 2016 podpisał kontrakt z drużyną z Zielonej Góry.

Były żużlowiec Stali Rzeszów postrzelony! Jest w śpiączce




Więcej o: