Sport.pl

W Developresie SkyRes Rzeszów będzie rewolucja. Kto odpowie za słaby sezon?

Drugi sezon w Orlen Lidze. Drugi sezon poniżej oczekiwań. W siatkarskim klubie Developres SkyRes Rzeszów postanowiono wyciągnąć wnioski i przed kolejnymi rozgrywkami dojdzie do rewolucji.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Zanosi się na duże zmiany - nie ukrywa Wiesław Kozieł, wiceprezes Developresu SkyRes Rzeszów.

Rozczarowanie rzeczywiście jest duże, a może być jeszcze większe. Rzeszowski zespół w obecnym sezonie miał walczyć o miejsce w pierwszej ósemce. Co niektórzy optymistycznie twierdzili, że drużynę stać nawet na szóstą lokatę. Orlenligowa rzeczywistość okazała się jednak bardzo brutalna. Developres co najwyżej może powtórzyć wynik z poprzedniego, debiutanckiego sezonu, czyli zająć dopiero 11. miejsce. Rzeszowski zespół w rundzie zasadniczej wygrał zaledwie pięć spotkań, czyli minimum narzucone przez regulamin kobiecych rozgrywek. A w walce o dziewiąte miejsce niespodziewanie przegrał z Pałacem Bydgoszcz. - Cały czas próbujemy zrozumieć, dlaczego stało się tak, a nie inaczej. Cały czas wyciągamy wnioski - mówi wiceprezes Kozieł.

Wnioski na pewno należy wyciągnąć z błędnych transferowych decyzji. Chodzi tutaj nie tylko o atuty sportowe, ale też o dobór zawodniczek pod względem charakteru. Drużyna nie miała lidera z prawdziwego zdarzenia. Osoby, która w trudnym momencie - a takich było w trakcie rozgrywek wiele - potrafiłaby wstrząsnąć szatnią, sprawić, by atmosfera w zespole była dobra. - W klubie wszystko jest tak, jak ma być. Mało profesjonalne okazało się natomiast podejście niektórych zawodniczek - uważa Kozieł, który zapowiada plany przebudowy zespołu. Nazwisk zawodniczek, które odejdą, wiceprezes nie chce jednak zdradzić. Nietrudno się jednak domyślić, kto odpowie za słaby sezon.

Nie wypaliły transfery, więc raczej przesądzone jest, że klub pożegna się z tymi siatkarkami, które podpisały kontrakty przed sezonem. Sporo obiecywano sobie po Joannie Kapturskiej, która po kilku latach spędzonych we Włoszech postanowiła wrócić do kraju. Wzmocnieniem miały być też zawodniczki zagraniczne: Ana Otasević, Weseła Bonczewa i Nikolina Jelić. Tę ostatnią zwolniono jeszcze w trakcie sezonu. Na boisku praktycznie nie pojawiały się Aleksandra Wańczyk i Ewelina Janicka, a Agata Skiba dobre występy przeplatała przeciętnymi. Z Developresem żegnają się też Justyna Raczyńska i Ewa Cabajewska, które dołączyły do zespołu w trakcie rundy zasadniczej.

Kto przyjdzie w ich miejsce? Na razie wszystko owiane jest tajemnicą. Nieoficjalnie mówi się, że klub szuka zawodniczek m.in. w Serbii. - Nie zdradzamy nazwisk, bo zawodniczki mają podpisane kontrakty do końca maja - mówi wymijająco wiceprezes Developresu. Kozieł potwierdza jedynie, że trenerem drużyny w nowym sezonie wciąż będzie Jacek Skrok, który w trakcie rundy zastąpił Mariusza Wiktorowicza. Celu postawionego przez klub, jakim było zajęcie dziewiątego miejsca na koniec sezonu, szkoleniowiec jednak nie zrealizował. - Swoim spokojem trener Skrok pokazał, że potrafi zapanować nad młodzieżą - tłumaczy decyzję wiceprezes Developresu.

Na koniec KSZO

Przed rzeszowskim zespołem ostatni akcent w tym sezonie - dwumecz z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Pierwsze spotkanie odbędzie się w sobotę w Ostrowcu Świętokrzyskim. Rewanż 28 kwietnia w Rzeszowie. Ewentualny trzeci mecz dzień później, również w hali Podpromie.



Więcej o: