Sport.pl

Tamas Kadar: W meczach z Legią Warszawa prawdziwe oblicze Lecha Poznań pokazaliśmy w pojedynku o Superpuchar

- Jeżeli będziemy teraz grali tak, jak w meczu z Legią Warszawa, to jestem spokojny o zespół na finiszu sezonu - mówi obrońca Lecha Poznań Tamas Kadar.


- Ostatnie tygodnie to był bardzo trudny czas dla nas. W zespole było dużo kontuzji, chorób. Niektórzy z nas brali tabletki, zastrzyki, bo zmagali się z infekcjami. Takie historie zdarzają się w futbolu i nie byliśmy w stanie zaprezentować stu procent swoich możliwości - mówi Tamas Kadar, jeden z najlepszych obecnie piłkarzy mistrza Polski. Węgier od dłuższego czasu jest w wysokiej formie, ale cały zespół Kolejorza ma problemy w obronie. W tegorocznych meczach ligowych lechici tylko dwa razy kończyli mecze bez straconej bramki. - Jako obrońca robię wszystko, żebyśmy zachowali czyste konto i ostatnie mecze, w których prawie zawsze tracimy bramkę z pewnością mnie nie cieszą. Teraz jednak jesteśmy coraz mocniejsi, dobrze czujemy się pod względem fizycznym, co było widać już w meczu z Legią. Graliśmy bardzo dobrze, ale brakowało nam szczęścia, nie potrafiliśmy strzelić gola. Jeżeli jednak będziemy teraz grali tak, jak w meczu z Legią, to jestem spokojny o zespół na finiszu sezonu.

Węgier odnosi się też do dwóch tegorocznych porażek ze stołecznym zespołem. - Mówimy o ostatnich meczach z Legią, a ja chciałem przypomnieć mecz z lata z tą drużyną. Wygraliśmy wtedy z Legią 3:1 i zdobyliśmy Superpuchar Polski. To było prawdziwe oblicze Lecha Poznań, byliśmy zdrowi, głodni sukcesów. Ostatnio dwa razy przegraliśmy, ale będzie jeszcze finał Pucharu Polski i po prostu musimy ten mecz wygrać - podkreśla Tamas Kadar i dodaje: - Przegraliśmy w Warszawie, ale to było wyrównane, zacięte spotkanie. Straciliśmy punkty, jednak wciąż mamy szansę być wysoko w tabeli na koniec sezonu. Gramy teraz u siebie i wierzę w to, że jesteśmy już na dobrej drodze. Musimy teraz zrobić wszystko, żeby miasto Poznań, klub i kibice mogli być z nas dumni.

We wtorek na stadion przy Bułgarskiej przyjedzie wicelider, Piast Gliwice. - W ogóle nie biorę pod uwagę tego, że możemy przegrać z Piastem. Gramy przecież u siebie. Owszem, to dobry zespół, jest przecież na drugim miejscu w tabeli, ale my musimy zdobyć trzy punkty, bo chcemy być wyżej w tabeli. Musimy zrobić wszystko, żeby wygrać. Mamy 22 punkty i jesteśmy w grupie drużyn, między którymi różnice są niewielkie - przypomina piłkarz Kolejorza.

Tamas Kadar przychodził do Lecha Poznań jako stoper, ale od wielu tygodni gra wyłącznie na lewej stronie defensywy. -Mówiłem już o tym i zdania nie zmieniam: moja pozycja na boisku to środkowy obrońca. W klubie jest jednak taka sytuacja, że muszę grać na lewej stronie obrony i zaakceptowałem to. Sami mówicie, że moja forma jest coraz lepsza, więc, jak widać, nie jest to dla mnie problemem, gdzie gram. Jeżeli moja gra służy drużynie, to jest to też dobre dla mnie - mówi Węgier. - W zespole musisz zawsze robić to, co umiesz najlepiej, czy jesteś napastnikiem czy obrońcą i ja zawsze staram się jak najlepiej wywiązywać z zadań, które dostaję.

Pytany o postępy w nauce języka polskiego po ponad rocznym pobycie w naszym kraju, Tamas Kadar odpowiada: - Próbuję się nauczyć polskiego, ale ciężko mi idzie. Szczególnie teraz, gdy gramy dużo meczów, do tego dochodzą treningi. Staram się więc koncentrować na tym, co jest teraz dla mnie najważniejsze, czyli na futbolu - wyjaśnia.

- On wszystko rozumie. Tylko patrzy z boku i obserwuje, skubany - mówi o Tamasu Kadarze trener Jan Urban i uśmiecha się.

Więcej o:
Skomentuj:
Tamas Kadar: W meczach z Legią Warszawa prawdziwe oblicze Lecha Poznań pokazaliśmy w pojedynku o Superpuchar
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX