Sport.pl

Final Four Ligi Mistrzów. Zenit Kazań z czwartym tytułem! Ależ to był finał!

Pięć setów, pogoń Rosjan, zmiany wyników w ostatnich partiach. Tak wyglądał finał Ligi Mistrzów siatkarzy w Krakowie! Rosyjski Zenit Kazań przegrywał już 0:2 z włoskim Trentino Diatec, ale odwrócił losy rywalizacji i wygrał 3:2. To czwarty tytuł Rosjan w historii. Drugi, zdobyty rok po roku.

Chcesz wiedzieć wszystko o Final Four Ligi Mistrzów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Zenit wygrał Ligę Mistrzów w poprzednim sezonie, gdy w finale w Berlinie pokonał Asseco Resovię. W tym sezonie też był faworytem do zwycięstwa i nie zawiódł, choć początek meczu finałowego nie był najlepszy w jego wykonaniu. Ale Rosjanie potrafili odwrócić losy pojedynku.

Trentino zaskoczyło w finale Zenit już od pierwszych piłek. Siłowej siatkówce Rosjan, przeciwstawiło techniczną grę, szybkie rozegranie i taktyczną zagrywkę. Zanim Zenit się oglądnął, przegrywał już 0:2. Rosjanie nie mieli pomysłu na to, jak powstrzymać skrzydłowych z Trydentu, którzy mylili się bardzo rzadko. Atakujący Mitar Djurić w pierwszej partii skończył osiem ataków na dziesięć! W drugim był tylko trochę mniej skuteczny, ale koledzy nadrobili asowymi serwami. Zenit popełniał też za dużo własnych błędów, by móc rywalizować z Włochami.

Rosjanie jednak rzadko odpuszczają. Nie poddali się i w trzeciej partii niemal zmietli Trentino z boiska. Tym razem w ataku szalał Wilfredo Leon, który dodał też dwa asy. Kolejne dwa dołożył Maksim Michajłow i Zenit wrócił do gry.

Najciekawszy był set czwarty, w którym prowadzenie zmieniało się co kilka akcji. Najpierw Włosi zbudowali sobie przewagę, ale nie poradzili sobie z zagrywkami i kontrami Zenita, który odskoczył na kilka punktów. Dzięki dobrym zagrywkom Słoweńca Tine Urnauta Trentino wróciło do gry, wyrównało, ale wtedy znów uaktywnił się Leon. Włosi obronili jeszcze kilka piłek setowych, ale po własnych błędach musieli uznać wyższość rywali. O wygranej w turnieju musiał zadecydować tie-break.

W tym znów emocje były podobne do tych z czwartego seta. Trentino zaczęło od mocnego uderzenia, prowadziło już 7:5, ale znów Rosjanie rzucili się w pogoń. Po skutecznym bloku Zenit objął prowadzenie 10:9, za chwilę doszły do tego skuteczne kontry i pogoń obrońców tytułu zakończyła się sukcesem. Trentino walczyło do końca o dwa punkty lepszy okazał się Zenit, a piłkę mistrzowską dał im oczywiście Leon, kończąc atak nad blokiem rywali.

TRENTINO DIATEC2
ZENIT KAZAŃ3
Sety: 25:23, 25:22, 17:25, 25:27, 13:15.

Trentino: Gianelli, Urnaut, Sole, Djurić, Antonov, Van de Voorde oraz Colaci (libero), Lanza, Mazzone

Zenit: Kobzar, Anderson, Aszczew, Michajłow, Leon, Gutsaliuk oraz Verbov (libero), Salparow (libero), Butko, Poletaev, Demakov.





Więcej o: