Sport.pl

Jagiellonia - Podbeskidzie. Spokój czy niepokój?

Już po najbliższej kolejce piłkarze Jagiellonii będą mogli głęboko odetchnąć i cieszyć się z miejsca w czołowej ósemce. Mogą jednak też być w kiepskich nastrojach.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Do zakończenia rundy zasadniczej w ekstraklasie pozostały dwie serie spotkań. Piłkarze Jagiellonii zagrają w poniedziałek (godz. 18) na własnym stadionie z Podbeskidziem Bielsko-Biała oraz 9 kwietnia na wyjeździe z Piastem Gliwice. Białostoczanie są obecnie na ósmej pozycji w tabeli, a więc tylko od nich zależy, czy w dodatkowej części sezonu zagrają w grupie mistrzowskiej (zajmą miejsce w czołowej ósemce), czy będą rywalizować o utrzymanie w grupie spadkowej (znajdą się w gronie pozostałych ośmiu ekip).

- Przed nami najważniejszy mecz w tym sezonie. Trzy punkty zdobyte w spotkaniu z Podbeskidziem mogą już nam dać pewne miejsce w czołowej ósemce. Być może jednak coś trzeba będzie też dołożyć w kolejnym pojedynku. Na pewno jednak wygrana w poniedziałek da nam trochę spokoju - mówi Karol Mackiewicz, pomocnik Jagiellonii, i dodaje: - Wszystko zależy od nas, musimy wygrać dwa spotkania, a wtedy nie trzeba będzie liczyć na to, że inne drużyny potracą punkty. Wszystko jest w naszych nogach i to powinna być dla nas najlepsza motywacja.

- Dwa zwycięstwa dadzą nam na pewno pierwszą ósemkę. Musimy starać się wygrać oba spotkania, bo czy będziemy w grupie mistrzowskiej, czy - odpukać - w tej drugiej, to punkty są nam potrzebne, bo potem będzie przecież ich podział - stwierdza Marek Wasiluk.

- Najważniejsze jest najbliższe spotkanie, na nim się skupiamy - mówi z kolei trener Michał Probierz, który w starciu z Podbeskidziem musi inaczej zestawić zespół w obronie. Z powodu czerwonej kartki pauzuje bowiem Igors Tarasovs. Z kolei do drużyny rezerw odesłany został Sebastian Madera.

- Nawet jakby nie było takiej sytuacji, to i tak byłyby zmiany w defensywie. Musimy szukać innych rozwiązań, bo tych bramek tracimy za dużo. Analizowaliśmy poprzednie spotkania, pracowaliśmy nad wyeliminowaniem błędów - stwierdza Michał Probierz, a obecnie do dyspozycji zostało mu w zasadzie tylko dwóch nominalnych środkowych obrońców: Gutieri Tomelin oraz Marek Wasiluk. Chociaż drugi z nich, jeśli ostatnio występował, to raczej z lewej strony defensywy niż na jej środku.

- Jeżeli chodzi o występy w ekstraklasie, to pewnie tak pół na pół zagrałem na środku i na boku obrony. Z jednej strony to jest dobre, a z drugiej ci zawodnicy, którzy mogą grać na wielu pozycjach, to zazwyczaj siedzą na ławce i wchodzą tylko w pewnych momentach - mówi Marek Wasiluk. - Nie czuję jednak, że byłem gdzieś z boku, cały czas trenowałem z drużyną. Jestem w dobrej dyspozycji i jeżeli trener postawi na mnie, to trzeba będzie wyjść i to potwierdzić. Taka jest piłka, że jak ktoś wypada, to ktoś inny korzysta. Ja też rok temu byłem w dobrej formie, ale złapałem kontuzję i dziewięć miesięcy nie mogłem grać. Wtedy też ktoś na tym skorzystał. Najważniejszy jest jednak zespół, żeby drużyna szła do przodu i wygrywała spotkania. Najważniejsze są wyniki.

Piłkarze Jagiellonii w poniedziałek wrócą do zmagań w lidze po dwutygodniowej przerwie na spotkania reprezentacji. Z Białegostoku do różnych kadr powołanych było aż 12 graczy. W związku z tym treningi drużyny przebiegały w okrojonym składzie. Dopiero w sobotę zajęcia powinny odbyć się w komplecie.

Niektórzy z zawodników już wrócili jednak do Białegostoku. Z Jagiellonią trenuje chociażby Fedor Cernych. Litwin co prawda nie miał powodów do zadowolenia z wyników reprezentacji (porażki z Rumunią i Rosją), ale miał satysfakcję z innego względu. W dwóch ostatnich spotkaniach Litwy pełnił rolę kapitana.

- Nigdy nie myślałem, że będę kapitanem w jakiejkolwiek drużynie, a w reprezentacji to już w ogóle. Tak jednak zadecydował trener, byłem zaskoczony, ale był to też dla mnie wielki honor, odpowiedzialność - tłumaczy Cernych, który przyznaje też, że wyjazd na kadrę pozwolił w pewnym sensie zapomnieć o poprzednim spotkaniu ligowym. Jagiellonia przed reprezentacyjną pauzą przegrała aż 1:5 w Krakowie z Wisłą.

- Teraz najważniejsze jest spotkaniem z Podbeskidziem, chcemy wywalczyć w nim bardzo ważne trzy punkty - podkreśla Litwin.

- Był czas świąt, była przerwa reprezentacyjna, była analiza i od tego meczu z Wisłą musimy się odciąć. Skupiamy się na Podbeskidziu - dodaje Marek Wasiluk, a Karol Mackiewicz liczy na to, że białostoczanie po raz trzeci tej wiosny podniosą się po wysokiej porażce, jak to miało miejsce po pojedynkach z Legią Warszawa oraz Lechią Gdańsk.

- Dobrze, że gramy u siebie, na własnym stadionie jesteśmy mocni w tym sezonie i myślę, że tak dalej będzie - stwierdza pomocnik drużyny z Białegostoku.

- Dla nas najważniejsze jest to, żeby wszyscy ci, którzy byli z nami na dobre, byli też z nami w trudniejszym momencie. Żeby kibice właśnie teraz przyszli, zapełnili stadion i nam pomogli - podkreśla Michał Probierz.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Program spotkań 29. kolejki

Piątek: Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin (godz. 18); Lech Poznań - Śląsk Wrocław (godz. 20.30).

Sobota: Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Korona Kielce (godz. 15.30); Cracovia - Górnik Łęczna (godz. 18); Legia Warszawa - Lechia Gdańsk (godz. 20.30).

Niedziela: Zagłębie Lubin - Piast Gliwice (godz. 15.30); Ruch Chorzów - Wisła Kraków (godz. 18).

Poniedziałek: Jagiellonia Białystok - Podbeskidzie Bielsko-Biała (godz. 18, sędzia Krzysztof Jakubik - Siedlce).

Tabela

1. Legia Warszawa285857-27
2. Piast Gliwice285546-32
3. Cracovia284456-40
4. Pogoń Szczecin284435-29
5. Zagłębie Lubin284136-35
6. Lech Poznań284036-37
7. Ruch Chorzów283835-41
8. Jagiellonia Białystok283537-49
9. Lechia Gdańsk283442-36
10. Termalica Nieciecza283333-40
11. Wisła Kraków283241-32
12. Podbeskidzie283232-46
13. Korona Kielce283129-36
14. Górnik Łęczna283030-42
15. Śląsk Wrocław282825-36
16. Górnik Zabrze282431-43
Osiem pierwszych drużyn po rundzie zasadniczej zagra o mistrzostwo, pozostałe będą walczyły o utrzymanie w lidze.

Więcej o: