Sport.pl

Developres nie zajmie 9. miejsca w ORLEN Lidze. Druga porażka z Pałacem Bydgoszcz

W decydującym, trzecim meczu Developres SkyRes Rzeszów przegrał z Pałacem Bydgoszcz 1:3. A to oznacza, że zespół z Rzeszowa nie zagra o 9. miejsce na koniec rozgrywek.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



- Dostałyśmy łomot - mówiła po czwartkowym meczu z Pałacem Bydgoszcz Ewa Cabajewska, kapitan Developresu SkyRes Rzeszów. Porażka 0:3 była z pewnością niespodzianką, szczególnie po tym, jak rzeszowianki pokonały na wyjeździe rywalko 3:1.

W piątek gospodynie pomylić się już nie mogły. Inaczej odpadłyby z walki o 9. miejsce, a taki cel po nieudanej rundzie zasadniczej postawił drużynie zarząd klubu.

Szkoleniowiec Developresu Jacek Skrok w porównaniu do czwartkowego meczu w wyjściowym składzie dokonał jednej zmiany. Na środek siatki w miejsce Any Otasević pojawiła się Katarzyna Warzocha, jedna z lepszych zawodniczek poprzedniego spotkania. W trakcie pierwszego seta na boisku pojawiła się natomiast Joanna Kapturska, która zmieniła nieskuteczną od początku atakującą Magdę Jagodzińską. Zmiana pomogła, bo to właśnie Kapturska w końcówce skończyła dwie ważne piłki i Developres miał setballa. Tego już za pierwszym podejściem wykorzystała Ewa Śliwińska, której serwis zakończył partię zwycięstwem do 21.

W pierwszym secie Developres dobrze zagrał blokiem. Tym elementem zdobył sześć punktów, przy trzech skutecznych akcjach na siatce bydgoszczanek. Ten element gry przyjezdne poprawiły w drugiej odsłonie. Od początku nieźle czytały grę rzeszowianek i szybko zbudowały sobie sześciopunktową przewagę. Po bloku na Agacie Skibie Natalii Misiuny Pałac prowadził 11:5. Wtedy o drugą już przerwę na żądanie poprosił trener Skrok.

Czas nie pomógł. Rzeszowianki, podobnie jak w pierwszym secie, miały problemy ze skończeniem akcji (24 procent skuteczności) i na drugiej przerwie technicznej traciły do Pałacu sześć punktów (10:16). Przewaga okazała się za duża do odrobienia. Bez skuteczności w ataku miejscowe zdołały jedynie doskoczyć do rywalek na cztery punkty (16:20). Po tym serię pięciu z rzędu oczek zanotowały siatkarki trenera Adama Grabowskiego. Seta asem serwisowym zakończył Marlena Pleśnierowicz.

Zwycięstwo podbudowało bydgoszczanki i wprowadziło zamieszanie w poczynania Developresu. Rzeszowianki zaczęły grać nerwowo, przez co od początku musiały gonić wynik. W początkowej fazie seta zespół z Bydgoszczy dobrze zagrał blokiem. Po tym, jak zablokowane zostały Justyna Raczyńska i Kapturska Pałac prowadził 10:4. Za chwilę asem serwisowym popisała się Misiuna i było 13:5.

Gospodynie próbowały odrabiać straty. Blisko było po drugiej przerwie technicznej, kiedy mocnym atakiem z sytuacyjnej piłki popisała się Jagodzińska. Po niej blok zaliczyła Otasević i Developres tracił już tylko dwa oczka (17:19). To jednak wszystko na co stać było tę drużynę w trzecim secie. Końcówka należała do przyjezdnych, które były skuteczniejsze w długich akcjach. Do tego wykorzystywały kontry i po zwycięstwie do 21 brakowało im seta do wygrania tej rywalizacji.

Rozbity Developres nie był w stanie się podnieść. Czwartego seta podopieczne trenera Skroka rozpoczęły od stanu 1:5. Za chwilę skuteczności nie zabrakło Marcie Ziółkowskiej. Po jej atakach było 12:6. Jakby tego było w kolejnej akcji asa zaserwowała Misiuna, a następnie zablokowana została Paulina Głaz. Wówczas Pałac prowadził 14:6. Było "po meczu". Ostatecznie Developres przegrał do 13 i całą rywalizację z Pałacem 1:2. A to oznacza, że w drugim sezonie w ORLEN Lidze rzeszowski zespół znów nie zajmie wyższego miejsca niż 11.

DEVELOPRES SKYRES RZESZÓW1
PAŁAC BYDGOSZCZ3
Sety: 25:21, 16:25, 21:25, 13:25

Developres: Cabajewska, Hawryła, Warzocha, Śliwińska, Jagodzińska, Skiba i Borek (libero) oraz Kapturska, Głaz, Raczyńska, Otasević, Bonczewa.

Pałac: Ziółkowska, Misiuna, Krzywicka, Kuligowska, Pleśnierowicz, Maternia i Nowakowska (libero) oraz Fojucik, Śmieszek, Minicz,

MVP: Pleśnierowicz

Stan rywalizacji: 2:1 dla Pałacu Bydgoszcz.



Więcej o: