Sport.pl

Developres SkyRes Rzeszów zagrał nerwowo. Ale wygrał z Pałacem Bydgoszcz. "To był dziwny mecz"

Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów spełniły wymóg rozgrywek ORLEN Ligi. Wygrały piąty mecz w tym sezonie. W 21. kolejce pokonały Pałac Bydgoszcz 3:2.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Zwycięstwo drużynie Developresu SkyRes Rzeszów łatwo nie przyszło. Rzeszowianki mogą mieć pretensje jednak tylko do siebie. Po dwóch setach prowadziły bowiem 2:0 i wydawało się, że w kolejnej partii postawią kropkę nad "i". Wygrane partie uśpiły czujność zawodniczek trenera Jacka Skroka. Wykorzystały to siatkarki Pałacu Bydgoszcz, które doprowadziły do tie-braka. W nim rzeszowski zespół zagrał lepiej. Popełnił mniej błędów i nie grał już tak nerwowo, jak w dwóch przegranych odsłonach. - Przed meczem zapowiadałem, że wygra ten, kto opanuje nerwy i zrobi mniej błędów własnych. I tak się stało, bo potencjał obu drużyn jest porównywalny. W całym meczu było pięć punktów różnicy w błędach, a w małych punktach dwa punkty różnicy. Mamy więc odpowiedź. Po prostu sprezentowaliśmy ten mecz drużynie z Rzeszowa - mówił niepocieszony trener Pałacu, Adam Grabowski.

- To był dziwny mecz. Mieliśmy wszystko opanowane, prowadziliśmy 2:0 i myślałem, że skończymy ten mecz w trzecim secie. Bydgoszcz postawiła nam bardzo trudne warunki i musieliśmy się bardzo postarać żeby to wygrać. Zależało nam na zwycięstwie, bo 9. miejsce w tabeli jest dla nas bardzo ważne. Był warunek do spełnienia i to nam się udało zrobić. Sama gra jednak nie za bardzo nas cieszy. Zagraliśmy nerwowo, przestało istnieć tempo i ciężko było grać tylko skrzydłami - tłumaczył z kolei trener Developresu, Jacek Skrok.

- Cieszymy się ze zwycięstwa po tak ciężkim spotkaniu. Na obu drużynach była presja, bo zarówno my jak i Pałac wygrałyśmy po cztery spotkania. Chciałyśmy się przede wszystkim zrewanżować drużynie z Bydgoszczy za porażkę na wyjeździe. To nam się udało, choć nie uniknęłyśmy błędów. Trzeba jednak szukać pozytywów. Zagrałyśmy dobrze blokiem i w przyjęciu - przyznała Ewa Cabajewska, kapitan rzeszowskiej drużyny.

Przed Developresem ostatni w rundzie zasadniczej mecz. W sobotę rywalem będzie mistrz Polski, Chemik Police.





Więcej o: