Sport.pl

M. Hawryła, środkowa Developresu: Było kilka przestojów, ale utrzymałyśmy koncentrację

Siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów awansowały do ćwierćfinału Pucharu Polski. We wtorek pokonały w Łodzi ŁKS Commercecon 3:0.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Zespół Developresu SkyRes Rzeszów zasłużył na awans. Był drużyną lepszą od pierwszoligowca z Łodzi. Rywal jednak postawił się siatkarkom trenera Jacka Skroka. Szczególnie serwisem, z którym momentami siatkarki z Rzeszowa miały problemy. - Nie bez znaczenia było to, że grałyśmy innymi piłkami. Odczuwało się to najbardziej właśnie w przyjęciu. Było kilka przestojów, ale utrzymałyśmy koncentrację - mówiła po meczu Magdalena Hawryła, środkowa rzeszowskiej drużyny.

Developres nie zlekceważył łodzianek. Mając w pamięci to, jak ŁKS rozprawił się w poprzedniej rundzie z BKS-em Aluprof PROFI CREDIT Bielsko-Biała 3:0, trener Skrok wystawił najmocniejszy skład. - Podeszłyśmy do meczu bardzo skoncentrowane. Wiedziałyśmy, że to nie będzie łatwe spotkanie, ponieważ Łódź to jednen z lepszych zespołów w pierwszej lidze. Zespół ten cechuje duża waleczność i to się potwierdziło - dodała Hawryła, która wraz z Ewą Śliwińska była drugą najlepiej punktująca zawodniczką Developresu w Łodzi. Obie siatkarki zdobyły po 11 punktów. Oczko więcej dołożyła Joanna Kapturska, atakująca.

W ćwierćfinale Pucharu Polski rywalem Developresu będzie Chemik Police. Zanim jednak rzeszowianki rozegrają mecz z mistrzem Polski zmierzą się w ORLEN Lidze z Pałacem Bydgoszcz i... Chemikiem. - Z Pałacem czeka nas mecz o sześć punktów. Od tego spotkania będzie zależało, na którym miejscu znajdziemy się po rundzie zasadniczej - zakończy Hawryła.





Więcej o: