Sport.pl

Ruch Chorzów. Mamia Dżikia wraca na boisko. Przed laty urzekł grą na fortepianie

Ta informacja brzmi, jak primaaprilisowy żart, ale takim nie jest. Mamia Dżikija - przed laty znany ligowiec - wraca do gry w wieku 40 lat.
Facebook? » | A może Twitter? »


Dżikija, - były piłkarz Ruchu, Amiki Wronki i ŁKS-u Łódź - wraca na boisko! W rundzie wiosennej Gruzin będzie reprezentował barwy Unii Kosztowy występującej w katowickiej klasie okręgowej.

Wiele osób uważa, że Dżikija był najlepszym obcokrajowcem w historii niebieskich. Gruzin reprezentował Ruch - z przerwą - aż przez osiem sezonów. Do Polski trafił zimą 1997 roku. Pomogła mu rodzina z Lublina. - Oni spędzali wakacje w Gruzji, ja jeździłem do nich. Gdy pojawiła się okazja, by zagrać w piłkę w waszym kraju, postanowiłem ją wykorzystać - tłumaczył. Dżikija przyjechał wtedy na zgrupowanie Ruchu w Brennej. Potrenował kilka dni i podpisał półroczny warunkowy kontrakt. - Prawdziwa osobowość. Zaskoczył nas znajomością kilku języków i doskonałą grą na fortepianie - opowiadał Marek Wleciałowski, wtedy obrońca niebieskich, a dziś drugi trener niebieskich.

Łącznie w barwach Ruchu rozegrał 155 meczów, w których strzelił 12 bramek. Żaden inny obcokrajowiec nie może się pochwalić większą liczbą występów. Z niebieskimi zdobył brązowy medal mistrzostw Polski w 2000 roku. Karierę zakończył w wieku 32 lat. Jak widać nie na dobre...

Po ośmiu latach przerwy Gruzina znów będzie można zobaczyć w akcji. Wiosną Dżikia będzie grał dla Unii Kosztowy, klubie z Mysłowic, który występuje w klasie okręgowej. --Osiem lat czynnie nie grałem w piłkę, co wcale nie znaczy, że w ogóle nie pojawiałem się na boisku. Regularnie grywam z kolegami na hali, a w ubiegłym roku zadebiutowałem w Reprezentacji Śląska Oldbojów - mówi.

Wybór Unii Kosztowy to nie przypadek. Trenerem tej drużyny jest kolega z Ruchu, Marcin Molek. - Marcin już w ubiegłym roku wiedząc, że gram w reprezentacji Śląska, namawiał mnie do gry w jego zespole. Wtedy jednak nie zdecydowałem się na to. W tym roku już się złamałem i od 15 stycznia rozpocząłem treningi w Kosztowach. Fizycznie czuję się coraz lepiej, więc myślę, że sprostam oczekiwaniom. Kontraktu co prawda jeszcze nie podpisałem, ale wkrótce powinienem to zrobić. Z moimi papierami nie powinno być żadnych problemów, ponieważ w Polsce mam status rezydenta. W drużynie Unii mam być reżyserem gry w środku pola - kończy Gruzin.



Więcej o: