Sport.pl

Piast Gliwice. Szczere wyznanie. "Trochę mnie to przerosło"

- Zmiana otoczenia była dla mnie najtrudniejsza. Nowy zespół, w którym trzeba było się zaaklimatyzować. Miałem na głowie życie rodzinne i dla osoby w moim wieku nie było to łatwe. Dużo się działo wokół mnie - mówi Dobrivoj Rusov, bramkarz Piasta Gliwice.
ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwujesz? >>

23-letni Słowak przyjechał na Śląsk prze rundą wiosenną sezonu 2014/15. Na razie jednak przegrywa rywalizację o miejsce w podstawowym składzie. - Myślałem, że początek będzie łatwiejszy. Trochę mnie to przerosło, nie byłem zawsze skoncentrowany, dlatego przeplatałem gorsze mecze lepszymi. Po słabych czułem się bardzo źle. Rozmawiałem wtedy z Dusanem Kuciakiem, który jest moim kumplem od wielu lat. Mówił mi, że początki zawsze są trudne, pocieszał mnie. Podkreślał, że potrzebuję czasu i wkrótce pokażę pełnię swoich możliwości. Myślę, że teraz wszystko już sobie poukładałem. Jakbym wszedł na boisko, to moja gra wyglądałaby zupełnie inaczej - wspomina Rusov.

- Zmiana otoczenia była dla mnie najtrudniejsza. Nowy zespół, w którym trzeba było się zaaklimatyzować. Miałem na głowie życie rodzinne i dla osoby w moim wieku nie było to łatwe. Dużo się działo wokół mnie. To było widać w meczach, w których występowałem. Nie były tak idealne jak chciałem, ale już po pół roku czułem się lepiej. Już wtedy wszystko było dla mnie naturalne, czułem się jak w domu - tak jak wcześniej w Trnawie - dodaje.

Słowak o pozycję w bramce rywalizuje z Rafałem Leszczyńskim i Jakubem Szmatułą, który rozgrywa sezon życia. O wyjściową jedenastkę nie jest więc łatwo.

- Kuba broni naprawdę świetnie. Jednakże my też musimy utrzymywać wysoką formę, żeby czuł nasz oddech na plecach. Uważam, że praca z trenerem Smudą i rywalizacja we trzech, Kubie bardzo pomaga. Decyzja o tym kto zagra należy do trenera. Numerem jeden jest teraz Jakub, ale my musimy być zawsze przygotowani i w stu procentach pewni swoich umiejętności. W trzech pchamy ten wózek, a to wszystko dla dobra zespołu - mówi.

Więcej na internetowej stronie Piasta.



Więcej o: