Sport.pl

ME w piłce ręcznej. Espen Lie Hansen: Wolałbym przegrać pięcioma bramkami niż jedną po dogrywce

W piątek Norwegowie w ostatnich sekundach dogrywki przegrali z Niemcami i zamiast w finale, zagrają w meczu o trzecie miejsce. - Gdyby przed turniejem ktoś powiedział mi, że zajdziemy tak daleko, wziąłbym to w ciemno - mówi Espen Lie Hansen, rozgrywający Skandynawów.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl



Bramkę decydującą o zwycięstwie Niemcy zdobyli pięć sekund przed końcem. - Normalnie po meczach takich jak ten nie śpię zbyt dobrze. Wczoraj byłem jednak tak zmęczony, że zasnąłem bardzo szybko. Mimo wszystko wolałbym chyba przegrać pięcioma bramkami, niż jedną po dogrywce - zaznacza Hansen.

Po spotkaniu Norwegowie złożyli protest, bo w ostatnich sekundach na parkiecie było ośmiu niemieckich zawodników. Ostatecznie jednak Skandynawowie wycofali wniosek i Komisja Dyscyplinarna nie zajmie się sprawą. - Już z boiska widziałem, że Niemców było za dużo. Wiem, że było o tym głośno, ale teraz już o tym nie myślimy. Staram się w pełni skoncentrować tylko na jutrzejszym spotkaniu. Musimy być gotowi do walki - mówi Hansen.

Norwegowie są jedną z największych niespodzianek turnieju. Jeszcze dwa tygodnie temu niemal nikt nie widział w nich kandydata do miejsca na podium. - Gdyby przed turniejem ktoś powiedział mi, że będziemy grać o brązowy medal, wziąłbym to w ciemno. Cały nasz zespół gra dobrze. Nasza postawa jest może małą niespodzianką, ale widzieliśmy, że mamy potencjał, by z czasem walczyć o najwyższe cele. Nie spodziewaliśmy się tylko, że stanie się to tak szybko, już w tym roku - mówi rozgrywający.

Hansen chwali też polskich kibiców. - Tauron Arena jest fantastyczna, a polscy fani niewiarygodni. Dopingują do samego końca i robią olbrzymi hałas - podkreśla.

Dla Norwega, który w czasie ME zdobył już 30 bramek, nie jest to pierwsza wizyta w Krakowie. - Byłem tutaj wiele lat temu na wycieczce szkolnej. Oprócz miasta odwiedziliśmy też muzeum Auschwitz - wspomina. W niedzielę zagra pod Wawelem o brązowy medal turnieju. Początek spotkania Norwegii z Chorwacją o godz. 15.





Więcej o:
Skomentuj:
ME w piłce ręcznej. Espen Lie Hansen: Wolałbym przegrać pięcioma bramkami niż jedną po dogrywce
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX