Sport.pl

Wiceprezes Lecha Poznań: Nicki Bille łączy cechy Zaura Sadajewa i Kaspra Hamalainena

- Liczymy na to, że w ciągu tygodnia, dwóch ktoś jeszcze dołączy do kadry. Bez dwóch zdań najważniejszy był jednak transfer Nickiego Bille - mówi wiceprezes Lecha Poznań Piotr Rutkowski w krótkiej rozmowie z dziennikarzem Lech TV.


Duński napastnik Nicki Bille podpisał w środę kontrakt na 2,5 roku z Lechem Poznań. Przychodzi z Esbjerg fB, a w Kolejorzu będzie grał z numerem 19, który przez ostatnie trzy lata nosił na koszulce Kasper Hamalainen. - Wiem, kto przede mną nosił koszulkę z tym Wiem, że w tym sezonie był najlepszym strzelcem w drużynie. Teraz jednak nie ma go już w klubie, więc biorę na siebie odpowiedzialność za zdobywanie bramek. Różnica jest jednak taka, że nigdy nie pójdę do Legii - podkreśla były reprezentant Danii.

Nicki Bille jest czwartym piłkarzem, który tej zimy pojawił się przy Bułgarskiej. Mateusz Lis i Maciej Wilusz wrócili z wypożyczeń, a Hiszpan Sisi trafił tu z ligi koreańskiej. Duńczyk jest też trzecim napastnikiem sprowadzonym w tym sezonie, bo latem kontrakty z Kolejorzem podpisali Marcin Robak i Denis Thomalla. Pierwszy leczy się po operacji stawu skokowego, a Niemiec został wypożyczony do 1. FC Heidenheim po tym jak nie poradził sobie z presją w Lechu Poznań. Wiceprezes Piotr Rutkowski twierdzi, że pod tym względem Nicki Bille jest przeciwieństwem Denisa Thomalli. - Pozycja napastnika w Lechu Poznań jest bardzo odpowiedzialna, wiąże się zawsze z dużymi oczekiwaniami i z ogromną presją. Niestety, nie udał nam się transfer z poprzedniego roku, pewnie w dużej mierze przez ogromną presję. Nicki takiej presji właśnie potrzebuje. Im więcej jej jest, tym lepiej się czuje - uważa Piotr Rutkowski i twierdzi, że nowy napastnik szybko wkomponuje się w zespół.

Zdaniem wiceprezesa Kolejorza Nicki Bille łączy w sobie cechy Zaura Sadajewa i Kaspra Hamalainena. Pierwszego - ze względu na walkę "od początku do samego końca", a Fina dlatego, że stać go na to, by zdobyć trzynaście-piętnaście bramek w sezonie.

Piotr Rutkowski dodaje też, że w ciągu tygodnia-dwóch do zespołu powinien jeszcze dołączyć jeden nowy piłkarz. Prawdopodobnie będzie to lewy obrońca, który ma zastąpić w kadrze sprzedanego do Konyasporu Barry'ego Douglasa.



Więcej o: