Sport.pl

ME w piłce ręcznej. Bartosz Konitz: Mieliśmy kłopoty w obronie

- Widać było, że Norwegowie byli na nas dobrze przygotowani - zaznacza Bartosz Konitz, rozgrywający kadry. Reprezentacja Polski w sobotę przegrała 28:30 z Norwegią.
Facebook? » | A może Twitter? »


Na początku spotkania Polacy prowadzili nawet trzema bramkami, ale były to tylko miłe złego początki. - Wiedzieliśmy, że jak Espen Lie Hansen się rozpędzi, to będzie nie do zatrzymania. I tak się stało. Jego bramki dały Norwegom przewagę w pierwszej połowie. Odskoczyli nam na trzy, cztery bramki i przez resztę spotkania goniliśmy - przyznaje Konitz.

Rozgrywający podkreśla, że rywale niczym nie zaskoczyli Polaków. - Wiedzieliśmy, że grają w bardzo szybkim tempie. To było widać. Po każdym naszym błędzie kończyli akcje kontratakami - mówi.

W sobotę zawiodła gra z kołem, która w poprzednich spotkaniach była jedną z najgroźniejszych broni Polaków. - Widać było, że Norwegowie byli dobrze przygotowani. We wcześniejszych meczach gra z Kamilem Syprzakiem była naszym mocnym punktem. Rywale to kontrolowali, ale przez to stracili parę bramek z drugiej linii. Kilka razy trafił Karol Bielecki, to jednak nie wystarczyło do wygranej - zaznacza Konitz.

Teraz Polaków czeka spotkanie z Białorusią. Rywale nie mają już szans na awans do półfinału, ale mogą utrudnić drogę Polakom. - Myślę, że oni po spotkaniu z Francją też nie są zadowoleni i na pewno się trochę postawią. Musimy jak najszybciej zapomnieć o spotkaniu z Norwegią - mówi rozgrywający.

Więcej o: