Sport.pl

Mateusz Cetnarski bramkarzem. Klątwa straszy Bartosza Kapustkę

Tradycji sięgającej Międzywojnia stało się zadość. Piłkarze Cracovii mają już za sobą trening noworoczny. Pierwszą bramkę 2016 roku zdobył o godz. 12:18 Bartosz Kapustka.
Pierwszy raz, choć nie udało się tego wciąż dokładnie ustalić - piłkarze Cracovii podczas powrotu z zabawy sylwestrowej postanowili zagrać 1 stycznia 1924 lub 1925 roku.

Tym razem pierwsza drużyna Cracovii zagrała z rezerwami. Trenerowi Jackowi Zielińskiemu udało się uzbierać 14 piłkarzy. Nie było obcokrajowców Denissa Rakesla, Erika Jendriszka, Sretena Sretenovicia, Deleu, Miroslava Covili czy Boubacara Dialiby, którzy zwykle wracają do Polski dopiero na początek przygotowań a z Polaków m.in. Krzysztofa Pilarza, Huberta Wołąkiewicza.

Pierwszy gol w 2016 roku padł o godz. 12:18, a zdobył go Kapustka. Wcześniej piłkarze Cracovii mieli sporo sytuacji, ale robili wszystko, by do bramki nie trafić. Na zdobywcy pierwszej bramki ma ciążyć klątwa - kto ją strzeli, szybko opuści Cracovie. Akurat w przypadku Kapustki, dla którego 2015 rok był znakomity - zadebiutował w reprezentacji (w trzech meczach zdobył dwa gole), będzie to raczej zmiana na lepszy klub. Już teraz oglądają go wysłannicy zachodnich klubów. - Już w szatni przed meczem było dużo śmiechów i rozmów o tej klątwie. Rzeczywiście coś w tym jest. Gdy miałem dobrą sytuację, jeszcze szukałem podania do kolegi. Ale w drugiej już trafiłem do siatki - mówił Kapustka. - Czy odejdę już teraz? Pewnie nic takiego się nie wydarzy, ale życie jest przewrotne, więc ręki nie dam się uciąć.

W dwóch poprzednich latach jedną z atrakcji treningu były... buty Marcin Budzińskiego. Rok temu zagrał w specjalnie przygotowanych kaloszach, a dwa lata temu w butach do garnituru. Tym razem nic specjalnego nie przygotował, a o element zabawowy zadbali Mateusz Cetnarski i Grzegorz Sandomierski. W drugich dwudziestu minutach zamienili się strojami i pomocnik stanął między słupkami. Bramkarz za wszelką cenę chciał zdobyć gola i w końcu trafił z rzutu karnego. Pokonał... Cetnarskiego, który zastąpił bramkarza rezerw.

- Oczywiście chodziło przede wszystkim o dobra zabawę. Tym bardziej że murawa była zmrożona i najważniejszy było, by nikt nie doznał urazu - podkreślał Jacek Zieliński, trener Cracovii.

Szkoleniowiec 31 grudnia przedłużył kontrakt do czerwca 2019 roku. - Rozmowy były krótkie, bo obie strony chciały dojść do porozumienia - stwierdził Zieliński. - Transfery? Tak jak wcześniej mówiłem największym wzmocnieniem będzie to, jeśli uda nam się utrzymać skład. Jestem po rozmowach z zarządem i jest kilku piłkarzy, których chcemy pozyskać. Ilu, nie powiem.



Na trening przyszło 2847 kibiców.

Cracovia I - Cracovia II 3:1

Gole: Kapustka, Budziński, Sandomierski - Pawlusiński.

Cracovia I: Sandomierski - Wójcicki, Polczak, Rymaniak, Jaroszyński - Dąbrowski, Budziński - Zejdler, Cetnarski, Kapustka - Zjawiński oraz Szewczyk, Argasiński.

Cracovia II: Stępniowski - Słowiak, Studnicki, Moskal, Duszyk, Poznański, Jeż, Szymczak, Kotwica, Panek, Kiebzak oraz Krasuski, Surma, Pawlusiński, Chochołek.

Więcej o: