Sport.pl

Deniss Rakels: Dziękuję kibicom za takie chwile

Kiedy Łotysz schodził z boiska w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała, dostał od fanów owację na stojąco. - Bardzo przyjemne uczucie. Niezbyt często go doświadczałem. Dziękuję kibicom za takie chwile - mówi strzelec dwóch goli.
Cracovia wygrała szóste spotkanie z rzędu u siebie. - Cieszę się, że podtrzymujemy passę. Ten ostatni mecz u siebie z Koroną też chcemy wygrać - zapowiada Rakels.

Łotysz w każdym z tych sześciu zwycięstw strzelał gole. Na koncie ma już 11 trafień i jest drugi w wyścigu po koronę króla strzelców. - Nie myślę o gonieniu Nikolicia. Dla mnie ważniejsze jest to, że Cracovia jest na trzecim miejscu w tabeli i zbliżyła sie do Piasta, niż pogoń za liderem klasyfikacji strzelców - mówi.

Rakels mógł nie zdobyć dwóch bramek z Podbeskidziem. Po jego podaniu sam na sam z bramkarzem gości był Jakub Wójcicki. Nie wykorzystał tego, ale w tej samej akcji podał idealnie na głowę Rakelsa. - Gdy zagrałem do Wójcickiego, to byłem pewny, że zrobi to samo, co z Lechem, gdy strzelił gola. Fajnie, że później zagrał dobrą piłkę, a ja byłem tam, gdzie powinienem - komentuje Łotysz.

Po dwóch bramkach z Podbeskidziem Rakels wyrównał osiągnięcie z zeszłego sezonu. Wtedy na zdobycie 11 bramek potrzebował jednak 33 meczów, a nie 17, tak jak teraz. Jest już blisko pobicia rekordu Piotra Banii, która ma najlepszy wynik strzelecki od czasu powrotu Cracovii do ekstraklasy w 2004 roku - 12 goli. - Moim celem było powtórzenie osiągnięcia z zeszłego sezonu. Zrobiłem to i pomyślę nad następnym. Fajnie byłoby pobić mój strzelecki rekord w jednym sezonie [w łotewskiej ekstraklasie - red.], czyli 18 goli i myślę, że to mi się uda - zapowiada.

Rakels znalazł się wśród piątki nominowanych do nagrody dla najlepszego piłkarza Łotwy. - W trójce może będę. Wydaje mi się, że nagrodę zdobędzie Andris Vanins. Kapitan naszej kadry i bramkarz FC Sion ma za sobą bardzo udany rok - uważa piłkarz Cracovii.

Zawodnicy Jacka Zielińskiego zadomowili się w czołowej trójce ligi. - Naszym celem wciąż jest górna ósemka. Teraz jesteśmy w trójce. Na razie chcemy utrzymać się w niej do końca roku - mówi Rakels.

Kolejnym rywalem Cracovii będzie lider Piast Gliwice. - To skuteczni zawodnicy, piłka szuka ich w polu karnym, ale ostatnio tracą też dużo goli. Mam nadzieję, że w Gliwicach zagramy dobry mecz, bo teraz jesteśmy w wysokiej formie. W szatni powiedzieliśmy sobie, że zostały nam trzy spotkania i możemy je wszystkie wygrać. Teraz najważniejsza jest sobota. Wiemy, że to lider, rewelacja rozgrywek, ale my też jesteśmy na fali - twierdzi Rakels.

Więcej o: