Sport.pl

Wladimer Dwaliszwili z Pogoni: Występy w Legii wspominam bardzo dobrze

I trudno się temu dziwić: w 2013 i 2014 r. zdobywał z Legią mistrzostwo Polski. W 34 meczach zdobył 15 bramek. Jesienią 2014 r. przeszedł do Odense (Dania), od sierpnia jest graczem Pogoni Szczecin.
Jakub Lisowski: Strach przed Legią?

Wladimer Dwaliszwili: Strach? Nic z tych rzeczy. Nie mam się czego bać.

Nawet jak spojrzycie na ostatnie wyniki tego zespołu w lidze?

- Jeśli ktoś ma jakieś obawy przed rywalem, to nie może być piłkarzem. Niech zmieni zawód. Ja przed żadnym zespołem nie pękam.

Jak kibice Legii Warszawa przyjmą Ciebie?

- Tego nie wiem, ale ja wspominam występy w Legii bardzo dobrze. To był naprawdę udany okres w mojej karierze - dwukrotnie zdobywałem z tym zespołem mistrzostwo Polski, strzelałem sporo bramek. W sumie wspomnienia mam bardzo pozytywne.

Legia musi wygrać, by ścigać Piasta, a uciekać konkurentom?

- Ale to nikogo nie zaskakuje. Legia to taki klub, gdzie wygrana jest zawsze najważniejszym celem. Zawsze z takim założeniem wychodzą na boisko, nie kalkulują, by ustawić się i grać na remis.

Trener Czerczesow "rozruszał" legionistów w ostatnich tygodniach.

- Nie mogę tego oceniać z zewnątrz. Nie wiem, jak trenują, jakie mają obciążenia, co głównie się zmieniło, ale widać, że mają lepsze wyniki. Wygrali faktycznie mają coraz lepsze, więc może faktycznie ta zmiana była im potrzebna.

Kontuzja Łukasza Zwolińskiego sprawia, że można Cię upatrywać w roli pewniaka do gry na szpicy?

- Tego nie wiem, gdybać nie chcę. Wszystko wie nasz trener i to pytanie do niego.

Rozmawiał Jakub Lisowski