Sport.pl

Wisła Kraków - Ruch Chorzów. Mariusz Stępiński: Arkadiusz Głowacki gra nie do końca czysto

Trener Ruchu Chorzów Waldemar Fornalik był zadowolony z remisu z Wisłą Kraków. - Walczyliśmy tutaj o trzy punkty - mówi jednak Mariusz Stępiński.
Dla młodego napastnika mecz przy Reymonta był powrotem do Krakowa. Poprzednim sezon spędził w Wiśle. W piątek partnerzy rzadko wspierali go jednak w akcjach ofensywnych. - Byliśmy cofnięci, kiedy piłka docierała do mnie, ciężko było ją utrzymać na tyle długo, aż podejdą kolejni zawodnicy - zaznacza.

Stępiński stoczył kilka pojedynków z Arkadiuszem Głowackim. Większość z nich przegrał. - On waży 100 kilogramów, ja 78. Nie miałem szans. Wiadomo, jak gra, czasami na granicy faulu. Nie do końca czysto, ale sędzia to puszcza. Trzeba jednak grać, nie ma co płakać - podkreśla.

Przez większość meczu dominowali gospodarze. Napastnik nie uważa jednak, że Ruch powinien być zadowolony z remisu. - Broniliśmy się, ale też wychodziliśmy z kontratakami. Może Wisła bardziej chciała wygrać, ale nie uważam, że po zdobyciu punktu powinniśmy wpadać w hurraoptymizm. Walczyliśmy o trzy - twierdzi.

Więcej o: