Sport.pl

Ciężka, ale zwycięska przeprawa Asseco Resovii. Mistrzowie Polski wygrali w Częstochowie

Asseco Resovia wygrała na inaugurację PlusLigi z AZS-em Częstochowa 3:1. Mistrzowie Polski niespodziewanie przegrali pierwszą partię, ale w trzech kolejnych byli już zdecydowanie lepsi od akademików. MVP spotkania został 20-letni przyjmujący Asseco Resovii Aleksander Śliwka.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Asseco Resovia kontra ostatnia drużyna poprzedniego sezonu - to starcie zainaugurowało sezon 2015/2016 PlusLigi. Faworytem byli rzeszowianie, którzy w obecnych rozgrywkach bronić będą mistrzowskiego tytułu. Już jednak przed spotkaniem w Częstochowie można było oczekiwać, że mocno przebudowana i wzmocniona kilkoma doświadczonymi zawodnikami ekipa AZS-u nie będzie tylko tłem dla mistrzów Polski, którzy w pełnym składzie trenują dopiero od tygodnia.

Niespodzianka na początek

I rzeczywiście gospodarze rozpoczęli starcie z Asseco Resovią niezwykle zmotywowani i bez przesadnego respektu dla wyżej notowanego rywala. Ciężar gry na skrzydłach szybko wzięli na siebie zakontraktowani przed tym sezonem Felipe Bandero oraz Matej Patak. Z kolei rzeszowianie już na początku meczu popełnili kilka niewymuszonych błędów, przez co niespodziewanie to akademicy szybko objęli prowadzenie. W szeregach mistrzów Polski w ataku kilka razy udanie zameldował się Aleksander Śliwka, ale gra podopiecznych trenera Andrzeja Kowala ciągle mocno falowała. Częstochowianie z kolei utrzymywali pozytywne przyjęcie, dzięki czemu ich grą umiejętnie mógł kierować były siatkarz Asseco Resovii Rafael Redwitz.

Na drugą przerwę techniczną obie drużyny zeszły przy stanie 16:13 dla siatkarzy spod Jasnej Góry. Ta trzypunktowa przewaga gospodarzy utrzymywała się do samej końcówki seta. Po skutecznej zagrywce Nikołaja Penczewa, który pojawił się na placu gry chwilę wcześniej i autowym atakuje Brazylijczyka Bandero, zrobiło się po 23. Wydawało się więc, że ostatecznie to mistrzowie Polski będą w stanie przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Nic takiego się jednak nie wydarzyło. Dwa kolejne błędy serwisowe i autowy atak Penczewa pozwoliły częstochowianom cieszyć się ze zwycięstwa w pierwszej partii (27:25). Pod Jasną Górą zapachniało więc niespodzianką.

Podkręcili tempo w końcówce

Drugą odsłonę meczu rozochoceni gospodarze rozpoczęli równie odważnie jak pierwszego seta. Z kolei w ekipie rzeszowian spore problemy ze skończeniem ataku na lewym skrzydle miał Oleg Achrem, przez co trener Kowal zdecydował się na dłużej sięgnąć po Penczewa. Mimo początkowych problemów to jednak rzeszowianie tym razem szybko objęli kilkupunktowe prowadzenie (10:6). Podopieczni trenera Bąkiewicza nie dawali jednak za wygraną. Redwitz większość piłek kierował do Bandero, a ten kolejne ataki kończył równie efektownie, co efektywnie. Częstochowianie szybko doprowadzili więc do remisu po 17. Wydawało się, że kibiców czeka kolejna wyrównana i zacięta końcówka seta, ale tym razem mistrzowie Polski w najważniejszym momencie podkręcili tempo. Kilka wybloków i skutecznych kontrataków pozwoliło rzeszowianom wygrać drugą partię 25:22.

Dominacja Asseco Resovii

Od tego momentu goście zaczęli coraz bardziej dominować na boisku. Lepsza zagrywka i niezła skuteczność w pierwszej akcji pozwoliły Asseco Resovii kontrolować przebieg trzeciej partii. W obozie rzeszowian dobrze funkcjonowała podwójna zmiana, dzięki czemu na pozycji atakującego punktował nie tylko Bartosz Kurek, ale i Jochen Schops. Wraz z upływem czasu skuteczność zaczął tracić z kolei Brazylijczyk Bandero. Bez odpowiedniej siły ognia częstochowianie nie byli w stanie stawić czoła siatkarzom trenera Kowala. Trzeci set padł więc łupem mistrzów Polski (25:23).

W czwartej partii nowy, przebudowany AZS starał się jeszcze ambitnie walczyć z Kurkiem i spółką. Na nic się to jednak zdało. Rzeszowianie grali już zdecydowanie pewniej niż w dwóch pierwszych partiach i stosunkowo spokojnie wygrali tego seta do 19. Ostatni punkt w meczu zdobył MVP całego spotkania - Aleksander Śliwka.







AZS CZĘSTOCHOWA1
ASSECO RESOVIA3
Sety: 27:25, 22:25, 21:25, 19:25

AZS Częstochowa: Redwitz, Szalacha, Buniak Szymura, Bandero, Patak, Stańczak oraz Polański

Asseco Resovia: Kurek, Tichacek, Dryja, Achrem, Paszycki, Wojtaszek (Libero) Penczew, Drzyzga, Schops

MVP: Aleksander Śliwka



Więcej o: