Sport.pl

Komu tytuł zakały żużlowego sezonu? Tym, którzy darli się: "koniec kariery"

Grand Prix Australii praktycznie zakończyło sezon żużlowy 2015. Jest więc okazja do przyznania moich corocznych Hitów i Kitów za wydarzenia najbardziej radosne i te szczególnie kompromitujące.
Najpierw Hity sezonu:

(kolejność nie ma znaczenia)

1. Tai Woffinden za zdobyty w bezdyskusyjny sposób tytuł mistrza świata.

2. Wspólnie Greg Hancock i Nicki Pedersen za niebywałą ambicję i medale mistrzostw świata, choć przecież wiemy, że obaj są w wieku przedemerytalnym.

3. Piotr Pawlicki za świetny sezon i awans do Grand Prix.

4. Grzegorz Zengota - zasłużenie jest Hitem, bo idąc uparcie do przodu, przebił się do polskiej czołówki, choć kiedyś był symbolem przeciętniactwa.

5. Maciej Janowski za pewne utrzymanie się w cyklu Grand Prix w debiutanckim roku i świetny sezon ligowy.

6. Unia Leszno i jej prezes Piotr Rusiecki - tu też pewnie nikt nie ma wątpliwości. Cudowna jazda w lidze dała leszczynianom mistrzowski tytuł ku chwale swojego regionu.

7. Maksym Drabik - w ciągu jednego roku zrobił niesamowity skok z zaplecza kadry juniorów do krajowej czołówki i to nie tylko juniorów.

8. Antonio Lindback za udany comeback do światowej czołówki, kiedy wydawało się, że jego kariera dobiega końca.

9. Redaktor Bartłomiej Czekański z Wrocławia za świetne pióro, ogromną wiedzę żużlową i nieustającą od kilkudziesięciu lat miłość do żużla.

10. Betard Sparta Wrocław i jej szara eminencja Andrzej Rusko - bez stadionu i prawie bez kibiców zawojowali ligowe rozgrywki. Awansowali do wielkiego finału, gdzie zabrali srebrne medale.

Superhit sezonu...

... dla superbohatera z Gorzowa Bartosza Zmarzlika za wszystko, a w szczególności za mistrzostwo świata juniorów, awans do Grand Prix oraz uratowanie Stali przed spadkiem do niższej ligi.

Czas na Kity sezonu 2015:

1. Kibice Falubazu Zielona Góra, którzy skandowali "koniec kariery", kiedy ich własny zawodnik Darcy Ward ze złamanym kręgosłupem walczył o życie, leżąc na zielonogórskim torze.

2. Krzysztof Kasprzak - najlepszy polski żużlowiec w 2014 roku (kapitan Stali Gorzów) właśnie przeszedł drogę od bohatera do zera.

3. Tomasz Gollob za to, że trwoni swoją sławę, na siłę przedłużając sportową karierę, choć przegrywa ze wszystkimi i wszędzie.

4. Chorwat Jurica Pavlic, który wzorcowo zrujnował swoją świetnie zapowiadającą się karierę.

5. Aleksandr Łoktajew za głupi pociąg do zakazanych używek i wyeliminowanie swojego klubu z play-off.

6. Grigorij Łaguta - Rosjanin ma za sobą tragiczną końcówkę sezonu ligowego w barwach KS Toruń.

7. KS Toruń za to, że mając jeden z najlepszych składów w lidze, jedynie przez przypadek dostał się do play-off, gdzie był tylko wstydem dla swoich kibiców.

8. Mistrz Polski 2014, czyli Stal Gorzów - obrońcy tytułu przejechali katastrofalny sezon, a uratowali się przed spadkiem tylko dzięki walecznej postawie juniora Bartka Zmarzlika.

9. Władze żużlowej ekstraklasy za niedopuszczenie do startów w najwyższej klasie łotewskiej Lokomotywy, choć ta awansowała w uczciwej walce, co jest jaskrawym przykładem braku poszanowania zasad fair play.

Superkit sezonu...

... przyznaję szefom Grand Prix Polski w Warszawie za zmarnowanie zainteresowania 50 tysięcy kibiców przez nieudolność organizacyjną.

Więcej o: