Sport.pl

Falubaz szuka ratunku. Masz pieniądze, zostań udziałowcem klubu

Zielonogórski Klub Żużlowy stara się znaleźć ratunek na wyjście z finansowych tarapatów. Szuka udziałowców klubu, którzy zainwestują w sportową spółkę akcyjną, kierującą ekstraligową drużyną SPAR Falubazu. Przed miesiącem wyszło na jaw, że zielonogórski klub ma około dwóch milionów długu.
Nieoficjalnie mówi się, że klub już znalazł kilku bogatych sponsorów, którzy w zamian za przejęcie akcji klubu zainwestują w zielonogórski żużel i Falubaz w przyszłym roku bez przeszkód stanie do rywalizacji w PGE Ekstralidze. Oficjalnie jednak zarządcy klubu nic o tym powiedzieć nie chcą. Zapraszają za to do współpracy tych, którym dobro Falubazu leży na sercu, a dobro to oczywiście poparte jest pieniędzmi, które potencjalni darczyńcy mogliby zainwestować w klub. "Sportowa Spółka Akcyjna z siedzibą w Zielonej Górze przy ul. Wrocławskiej 69 serdecznie zaprasza do składania deklaracji w zakresie zaangażowania finansowego w działalność tej spółki, w tym objęcia jej akcji" - czytamy w komunikacie podpisanym przez zarząd ZKŻ SSA: "Złożona deklaracja powinna zawierać: dane podmiotu (osoby fizycznej lub prawnej), w tym dane kontaktowe, oraz kwotę i formę zaangażowania finansowego (np. objęcie akcji/reklama). Deklarację należy składać w formie pisemnej, w zamkniętej kopercie, z dopiskiem 'Finansowanie ZKŻ SSA', w sekretariacie ZKŻ SSA przy ul. Wrocławskiej 69 w Zielonej Górze. Termin składania deklaracji - 3 listopada 2015. W terminie do 10 listopada 2015 specjalnie powołana komisja, w skład której wejdą: przedstawiciele jedynego akcjonariusza ZKŻ SSA (stowarzyszenia ZKŻ), Rady Nadzorczej ZKŻ SSA oraz Zarządu ZKŻ SSA, odbędzie spotkania indywidualne z osobami, które złożą deklaracje, celem omówienia dalszych zasad i warunków współpracy".

Falubaz potrzebuje sporego zastrzyku gotówki, by móc niebawem przystąpić do starań o starty w przyszłorocznym sezonie ekstraligowym. Żeby otrzymać specjalną licencję, klub nie może mieć długów, a takie Falubaz ma. I to niemałe. - Mamy 2 mln zł długu - mówił miesiąc temu Andrzej Napieraj, zarządca ZKŻ SSA. - Istnieją dwie możliwości poprawy kondycji finansowej klubu. Mało realna to znalezienie sponsora, który pokryje długi. Rozwiązaniem byłaby sprzedaż części akcji spółki. Najważniejsze, że nikt nie zakłada ogłoszenia upadłości klubu.

Poważne problemy finansowe zielonogórskiego klubu to efekt m.in. kiepskiego wyniku sportowego. Zielonogórscy żużlowcy po raz pierwszy od ośmiu lat nie wzięli udziału w rywalizacji o ekstraligowe medale. Brak awansu do fazy play-off to rezultat m.in. plagi kontuzji, która przez cały sezon wisiała nad Falubazem. Poważne kłopoty pojawiły się, gdy 6 czerwca nogę złamał lider drużyny i reprezentacji Polski Jarosław Hampel. Do tego w kiepskiej formie byli kontuzjowani wcześniej Grzegorz Walasek i Andreas Jonsson. W aferę dopingową wplątał się Aleksandr Łoktajew. Zespół tego nie wytrzymał, choć w końcówce rozgrywek został wzmocniony świetnym Australijczykiem Darcym Wardem. On też sezon zakończył fatalnie. W ostatnim meczu Falubazu złamał kręgosłup na tyle poważnie, że dziś nie wiadomo, czy kiedykolwiek stanie na nogi.

W efekcie SPAR Falubaz zajął piąte miejscu w PGE Ekstralidze. A to oznaczało ogromne straty finansowe. Klub stracił przede wszystkim na wpływach z biletów z dwóch meczów fazy play-off oraz premiach od sponsorów za awans do batalii o tytuł mistrza Polski.

KARY ZA ZNIEWAŻANIE DARCY'EGO WARDA

KIBICE FALUBAZU: NIE USIĄDZIEMY W JEDNYM MIEJSCU Z HOŁOTĄ

POLSKA GROMI RESZTĘ ŚWIATA. NAJLEPSZY PATRYK DUDEK

WIĘCEJ INFORMACJI SPORTOWYCH SZUKAJCIE NA ZIELONA GÓRA.SPORT.PL



Więcej o: