Sport.pl

Trener Fiorentiny Paulo Sousa: Lech Poznań bronił genialnie. Nie zostawił nam w ogóle miejsca

- Jestem rozczarowany i smutny po tym wyniku, ale nie widzę niczego w czarnych barwach. Nic się strasznego nie stało. Po prostu trafiliśmy na rywala, który genialnie bronił i wywierał na nas coraz większą presję. Myślę, że i tak wyjdziemy z tej grupy Ligi Europejskiej - mówił portugalski trener Paulo Sousa po porażce 1:2 z Lechem Poznań
Prowadząca we włoskiej Serie A Fiorentina przegrała z Lechem Poznań, który jest ostatni w polskiej lidze. Teraz w tabeli Ligi Europejskiej to ona jest ostatnia, a Lech wyszedł na drugie miejsce. Portugalski trener Fiorentiny Paulo Sousa twierdzi jednak, że choć jest bardzo smutny po tej porażce, to jednak nie dramatyzuje. - Nie przesadzajmy, nie widzę wszystkiego w czarnych barwach - mówił. - Jestem rozczarowany wynikiem i bardzo smutny, ale nie stało się jeszcze nic strasznego. Myślę, że i tak wyjdziemy z tej grupy Ligi Europejskiej.

Paulo Sousa diagnozował przyczyny porażki Fiorentiny: - Trafiliśmy na rywala, który umiał zagrać w defensywie, i to zadecydowało. Lech bronił genialnie, nie zostawił nam w ogóle miejsca. Mieliśmy okazje, ale gole nie padały, więc rosła presja. W końcu przegraliśmy. Owszem, jestem zaskoczony i smutny, ale takie rzeczy się zdarzają. Lech grał z nowym trenerem, chciał się przez to pokazać. Mieliśmy swoje szanse na początku, ale przy takiej obronie rywala nie było nam łatwo.

Przykro mi z powodu tego wyniku

Pytany o to, czy zaskoczył go fakt, że gole zdobyli zawodnicy rezerwowi Lecha - Dawid Kownacki i Maciej Gajos - odrzekł, że nie, ale pozostaje mu pogratulować polskiemu trenerowi, który dokonał bardzo dobrych zmian.





Więcej o: