Sport.pl

Fiorentina - Lech Poznań. Bezbłędny Dudka, świetny Lovrencsics, ale show skradł Kownacki [OCENY]

Ogromna niespodzianka we Florencji, gdzie Lech Poznań pokonał lidera Serie A. Fiorentina utrzymywała się przy piłce, ale to "Kolejorz" strzelał gole i wygrał to spotkanie 2:1. Jak oceniliśmy lechitów? Są jedynki, ale są też i piątki.
Oceny w skali 1-6:

Jasmin Burić 4 Niepewnie zachował się w drugiej minucie i niejako sprowokował olbrzymie zamieszanie pod własną bramką. W pierwszej połowie nie miał zbyt wiele pracy, rywale oddali raptem jeden celny strzał. Po przerwie w świetnym stylu obronił groźne uderzenie Babacara. Jeszcze lepiej zachował się, gdy na dziesięć minut przed końcem meczu nogami obronił uderzenie Bernardeschiego. Mógł jednak zostać negatywnym bohaterem, gdy w 91. minucie nabił piłką Rossiego tak, że futbolówka tylko o centymetry minęła słupek...

Tomasz Kędziora 3+ Grał właściwie jako trzeci stoper obok Dariusza Dudki i Marcina Kamińskiego. Problemy w grze jeden na jednego, ale "czyścił" wiele sytuacji stykowych. Do przodu podłączał się niechętnie, ale wynikało to raczej z siły ofensywnej Fiorentiny. Niezłe spotkanie Kędziory.

Dariusz Dudka 4+ Najpewniejszy obrońca Lecha. Nie bawił się w półśrodki, zdecydowanie atakował rywali, błyskawicznie wybijał piłkę. To właśnie był sposób na Włochów. Świetny występ doświadczonego defensora.

Marcin Kamiński 3+ Miał problemy, gdy Fiorentina przyspieszała grę w okolicach pola karnego. Rzadko wchodził w pojedynki z rywalami, nie był pewny w swoich poczynaniach. Dość powiedzieć, że co chwilę podnosił rękę, by przeprosić kolegów za swoje błędy. Zaliczył jednak asystę przy golu Gajosa, bardzo przytomnie zachował się przy tym stałym fragmencie gry.

Tamas Kadar 4 Zebrał pozytywne opinie za drugą połowę, ale nie zapominajmy o słabej pierwszej. Fiorentina bez problemów wjeżdżała na pole karne jego stroną. Po przerwie grał pewniej, solidniej. W ataku był aktywny, nie tracił głowy na połowie rywala.

Łukasz Trałka 3 Niepewny przy pressingu Fiorentiny, szybko oddawał piłkę, ale robił to celnie. Niemal bez strat przy rozegraniu (83% celności podań), trzykrotnie blokował strzał z okolic pola karnego, nieco słabiej pod względem odbiorów. Umiejętnie ukrył swoje słabsze strony.

Abdul Aziz Tetteh 4+ Najlepszy piłkarz Lecha z pierwszej połowy. Pewny siebie, zdecydowany, nie bał się brać piłki na siebie. Przyjął, podniósł głowę, minął rywala, rozrzucił akcje do boku. Zgasł nieco w drugiej części gry, ale był niemal nieomylny. Nie tracił piłek.

Gergo Lovrencsics 4+ W fazie obrony grał na prawej stronie defensywy. W pierwszej połowie niezbyt tam sobie radził, bronił na alibi, ustawiał się daleko od rywala. W ofensywie aktywny, choć nieskuteczny. Jego dośrodkowania z pierwszej połowy lądowały w rękach bramkarza Fiorentiny (aż cztery). Po przerwie duży progres w defensywie - czujny, skuteczny, agresywny. No i to podanie do Kownackiego przy golu... Brawo za przytomne dogranie i podniesienie głowy. W punkty. Minus za zachowanie przy straconej bramce, Węgier zaspał przy Fernandezie.

David Holman 1+ Nieprawdopodobnie chaotyczny. Starał się przyjmować piłkę tak, by od razu gubić rywala. Problem w tym, że przyjęciem gubił... sam siebie. Banalne straty, słaby pod względem szybkościowym. Szybko zmieniony, całkowicie to rozumiemy.

Dariusz Formella 2 Trudno napisać cokolwiek pozytywnego o jego grze w ofensywie. Na połowie rywala zaliczył zaledwie trzy udane podania do przodu. W obronie pomagał Tamasowi Kadarowi, ale bez efektów w postaci odbiorów czy przechwytów. Kompletnie zgasł w drugiej połowie, totalnie niewidoczny. W samej końcówce meczu przypomniał o sobie, wreszcie wziął na siebie ciężar gry. To za faul na nim czerwoną kartkę obejrzał Rebić.

Denis Thomalla 1 Katastrofalny występ. Rzut oka na statystyki - zero podań do przodu, cztery przegrane pojedynki powietrzne (na pięć), dwa nieudane dośrodkowania. Nie doszedł do żadnej sytuacji strzeleckiej, choć partnerzy kilkukrotnie wrzucali piłkę na pole karne.

Dawid Kownacki 5 Poznaniacy powiedzieliby o wejściu z ławki 18-letniego piłkarza "kawał luja". Minutę po wejściu bezkompromisowo wbiegł w pole karne i wykończył dośrodkowanie Lovrencsicsa, zdobywając gola. Wcześniej sam tę akcję rozpoczął! Bardzo ruchliwy, bez respektu atakował rywali. O to chodziło.

Kasper Hamalainen 2 Nie wniósł zbyt wiele na boisko. Zmienił Holmana, ale był równie przeciętny co Węgier. Może i nie tracił piłek, ale Lech nie miał z niego pożytku w ataku.

Maciej Gajos 4 Ustawił się idealnie, uderzył nieczysto, ale wpadło. I to się liczy. Poza golem wiele nie pokazał, ale i miał na to mało czasu. Doceniamy zachowanie zimnej krwi w kluczowym momencie.

Więcej o: