Sport.pl

Andreas Jonsson mówi "pas". Kto przejmie Polonię?

Andreas Jonsson ogłosił w czwartek, że rezygnuje i nie będzie właścicielem bydgoskiej Polonii. W piątek prezydent Rafał Bruski ogłosi, kto nim zostanie. Podobno żużel ma dostać Władysław Gollob.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Tego się nikt nie spodziewał. Kilka tygodni temu oferta złożona przez Jonssona wywołała sporą sensację. Od samego początku były zawodnik Polonii był głównym faworytem do przejęcia od miasta spółki żużlowej. Za Jonssonem stać miały firmy zarówno bydgoskie, jak i szwedzkie. Dodatkowym atutem tej kandydatury było wsparcie kibiców, którzy właśnie w byłym liderze naszej drużyny najchętniej widzieliby nowego właściciela. W sondażach publikowanych w bydgoskich mediach właśnie Szwed był faworytem i jego wskazywała ogromna większość fanów.

W czwartek Szwed jednak zaskoczył. Na swoim profilu facebookowym opublikował oświadczenie, że nie będzie nowym właścicielem Polonii. "Robiłem wszystko co w mojej mocy, ale oferta miasta była dla mnie nie do zaakceptowania. Szkoda, że prezydent Rafał Bruski nie miał czasu się ze mną spotkać. Życzę wszystkiego dobrego nowemu właścicielowi i trzymam kciuki" - napisał Jonsson.

Jego oświadczenie wywołało prawdziwą burzę. - To komisja spotykała się i rozmawiała z potencjalnymi nabywcami spółki, a nie prezydent Bruski. Zarzuty pana Jonssona są niesłuszne - prostuje Jonssona Wiktor Jakubowski, szef zespołu nadzoru właścicielskiego Urzędu Miasta i jednocześnie członek komisji, która rekomendowała prezydentowi najlepszą kandydaturę.

Z wyłonieniem rekomendacji były problemy. Od kilkunastu dni oczekiwano na nią, ale komisja ciągle ogłaszała przedłużenie negocjacji, by ustalać dalsze szczegóły z oferentami. Kiedy w końcu się zakończyły, okazało się, że ratusz zwleka z ujawnieniem nowego właściciela klubu. Po oświadczeniu Andreasa Jonssona prezydent Bruski postanowił, że stanie się to w piątek.

Kogo wskaże miasto? Przez wiele tygodni liderował Szwed, ostatnio mocne propozycje związane z pozyskaniem sponsorów złożyło Bydgoskie Towarzystwo Żużlowe. Mniejszościowy udziałowiec spółki (ma 2 proc. udziałów) już po raz kolejny podszedł do kupna klubu. Poprzednia próba zakończyła się tym, że BTŻ wycofał się z transakcji w ostatniej chwili. Wiadomo, że za BTŻ stoją osoby, które w przeszłości wspierały już bydgoski żużel. Wśród nich są m.in. Bogdan Sawarski i Marek Gotowski. Jego wiceprezesem jest Andrzej Polkowski, obecnie szef ŻKS Polonia.

Ta opcja najmniej jednak podoba się kibicom. Nieco większe szanse u nich miałby Władysław Gollob. On także stanął w szranki, ale jego kandydatura bardzo szybko straciła szanse. Nieoficjalnie wiadomo, że w ratuszu chciano, by w odbudowę bydgoskiego żużla włączył się także jego syn Tomasz. Legenda Polonii ma jednak inne plany.

W czwartek okazało się, że kandydatura Golloba jednak wróciła i bardzo możliwe, że to on zostanie wskazany jako nowy właściciel klubu. Poinformował o tym "Przegląd Sportowy".

Gollob był jedynym, który wcześniej przedstawił swoje pomysły. Jego plan na odbudowę Polonii zakładał oszczędności: postawienie na wychowanków i obniżenie wynagrodzeń zawodników. W przypadku Golloba nie było jednak żadnych informacji co do finansowych możliwości i fundamentów jego propozycji.

Najmniej możliwy jest trzeci scenariusz. Prezydent Bruski może ogłosić, że żaden z kandydatów nie zyskał akceptacji ratusza. To byłaby porażka miasta, które chce się pozbyć swoich właścicielskich zobowiązań wobec Polonii, zadłużonej na blisko 4 mln zł.

Więcej o: