Sport.pl

Płocczanin Piotr Więcek obronił tytuł mistrza Drift Masters!

Zawody odbyły się na toruńskiej Motoarenie. Było bardzo ciekawie. Organizatorzy mistrzostw Drift Masters Grand Prix po raz drugi wylali asfalt na stadionie żużlowym. Zrobili to, by jak najlepiej ugościć wirtuozów samochodowej jazdy bokiem. 
Jak zawsze w drift masters odbyły się dwie rundy. W sobotę, podczas 9. kolejki DM GP, był także finał Drift Allstars, czyli federacji zrzeszającej najlepszych drifterów w Europie. Jej mistrzem został Irlandczyk James Deane, który popisywał się przed polską publicznością bardzo agresywnymi przejazdami.

Ale to polscy kierowcy byli głównymi bohaterami zawodów w Toruniu. Świetnie wypadł Jakub Przygoński (Orlen Team), który wygrał sobotnią rywalizację, w finale pokonał Jamesa Deane'a. W małym finale, którego stawką było trzecie miejsce, Grzegorz Hypki (zwycięzca szóstej rundy DM GP w Płocku) wygrał z Brytyjczykiem Philem Morissonem.

W sobotę nieco słabiej radził sobie Piotr Więcek, który odpadł w TOP 8. Jego najgroźniejszy konkurent do tytułu mistrza, Marcin Mospinek, odpadł już w TOP 16, przegrywając pojedynek z Dawidem Karkosikiem. 

Prawdziwe emocje zaczęły się w niedzielę. Kierowcy jeździli tak, jakby wstąpiły w nich zupełnie nowe siły. Niemal w każdym przejeździe od TOP 16 widzieliśmy agresywne ataki i prawdziwego ducha walki. Czarnym koniem zawodów okazał się kierowca z Ciechanowa Paweł Borkowski, który wyeliminował swoich bardziej doświadczonych kolegów, m.in. Dawida Karkosika i Jakuba Przygońskiego.

Oczy kibiców były zwrócone głównie na Marcina Mospinka i Piotra Więcka, którzy walczyli o tytuł mistrza. Bez problemów dostali się do najlepszej ósemki kierowców. Mospinek na tym etapie opuścił rywalizację, bo jego samochód nie nadawał się do dalszej jazdy. W tej sytuacji Więcek, który tracił w klasyfikacji generalnej do Mospinka 12 punktów, by zdobyć tytuł musiał się zakwalifikować do TOP 4. Tego zadania w najlepszej ósemce nie ułatwił mu Krzysztof Romanowski, który walczył jak lew. Zdobył punkty w pierwszym przejeździe, ale w drugim potrącił plastikowy separator, dzięki czemu wygrał Więcek. 

W TOP 4 płocczanin pokonał Bartosza Stolarskiego, a w finale z dobrze dysponowanym tego dnia Borkowskim. Obaj kierowcy dali prawdziwy pokaz jazdy w kontrolowanym poślizgu, w którym Więcek potwierdził mistrzowską klasę, kończąc zmagania na pierwszym miejscu. Trzecią lokatę w klasyfikacji generalnej zajął Dawid Karkosik (Budmat Auto Drift Team).

Piotr Więcek został mistrzem Drift Masters Grand Prix 2015. To jego drugi tytuł wywalczony w tej federacji. W ubiegłym roku wygrał wszystkie rundy. 

Więcej o: