Sport.pl

Śląsk - Korona 0:1. Mariusz Pawełek: Nie brakuje nam ambicji, nie zgadzam się z kibicami!

Mariusz Pawełek był najjaśniejszym punktem Śląska Wrocław w piątkowym meczu z Koroną Kielce. Przez 90 minut zacięcie bronił wrocławian przed utratą gola, a po końcowym gwizdku... przed okrzykami kibiców o braku ambicji. - Nie zgadzam się z nimi - powiedział w krótkiej pomeczowej rozmowie z ?Wyborczą? zdenerwowany kapitan WKS-u.
Przemysław Mamczak: Przegraliście z Koroną 0:1, ale gdyby nie pana interwencje - kielczanie mogli zwyciężyć zdecydowanie wyżej.

Mariusz Pawełek: - Nie wiem, czy tak było, ja bym wolał, byśmy chociaż zremisowali, ale cóż... taka jest kolej rzeczy. Przegraliśmy ważne spotkanie. Szkoda, tym bardziej że mieliśmy więcej "z gry", brakowało nam tylko wykończenia.

Nie tworzyliście zbyt wielu okazji strzeleckich, w tym aspekcie Korona was zmiażdżyła.

- Te sytuacje Korona tworzyła po naszych indywidualnych błędach, gdy straciliśmy kontrolę nad piłką. Ja widzę wszystko od tyłu i wygląda to dramatycznie. Brakuje nam sił pod koniec meczów, nie wiem, co mogę o tym powiedzieć. Nie mogę jednak zgodzić się z kibicami, że brak nam ambicji.

No właśnie, po meczu doszło do delikatnej sprzeczki pod trybuną najzagorzalszych fanów?

- Nie jest tak, że brakuje nam ambicji, że nie chcemy. Jako kapitan muszę bronić chłopaków, bo widzę, co robią na treningu. Robią to, czego się od nich wymaga, nie mogę więc potwierdzić słów naszych fanów.

Co takiego powiedzieli wam kibice, czym wyprowadzili pana z równowagi?

- Nie będę tego komentował. Oni mają do tego prawo, ale nie może być tak, że zarzucają nam brak ambicji. Z tym się nigdy nie zgodzę.

Trener Tadeusz Pawłowski powiedział na konferencji prasowej, że zagraliście nie swoją piłkę - długie podania w końcówce zamiast kombinacyjnych akcji?

- Tak powiedział trener, niczego do tego nie mogę dodać. Brakował kombinacyjnej piłki, to nie jest Śląsk, który znamy z poprzedniego sezonu. To nie Śląsk, który grał ofensywnie. Musimy zrobić coś, by ten blask z poprzednich rozgrywek wrócił, byśmy znów weszli na właściwe tory.

Więcej o: