Sport.pl

Wisła Kraków. Andrzej Zamilski: Płacz po Semirze Stiliciu? Przecież jest Rafał Boguski

- Semir Stilić nie rozwijał się, był na równi pochyłej. Kibice Wisły Kraków nie powinni po nim płakać - uważa Andrzej Zamilski, ekspert nc+ i były trener młodzieżowych reprezentacji Polski.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl



Przed rozpoczęciem sezonu wydawało się, że najtrudniejszym zadaniem trenera Kazimierza Moskala będzie znalezienie następcy dla Semira Stilicia. Bośniak w poprzednich rozgrywkach miał udział w 21 bramkach Wisły - dziewięć zdobył sam, przy dwunastu asystował. - Nie ma ludzi niezastąpionych, tacy leżą na cmentarzu. Na "dzień dobry" brak Stilicia mógł być problemem, ale tylko Stilicia w dobrej formie. A ostatnio w takiej nie był. Ja po nim nie płaczę, kibice Wisły też nie powinni - mówi Zamilski.

Po odejściu z Krakowa Bośniak podpisał kontrakt z APOEL-em Nikozja. Na Cyprze nie zawsze ma miejsce w podstawowym składzie. Ostatni mecz ligowy z Paralinmi obejrzał z ławki rezerwowych. Wcześniej, w meczu Ligi Europy ze Spartą Praga, wszedł na ostatnie 37 minut.

Zdaniem eksperta nc+ 28-letni pomocnik już pod koniec przygody w Krakowie nie prezentował się najlepiej. - Znalazł się na równi pochyłej, nie szedł w górę. Do pewnego momentu miał ustabilizowaną formę, ale później mocno obniżył loty. Teraz znalazł się w innym otoczeniu i niczego wielkiego nie pokazuje - dodaje.

W tym sezonie miejsce Stilicia w Wiśle zajmowali Rafael Crivellaro, Denis Popović czy Tomasz Cywka, za plecami Pawła Brożka grał też Maciej Jankowski. Zamilski uważa jednak, że obowiązki Bośniaka przejął inny piłkarz: - Rafał Boguski spełnia w tej chwili podobną rolę. Był stłamszony, ale u trenera Moskala odżył. Wiadomo, że to filigranowy chłopak i za dużo fizycznie wygrywać nie może, ale techniką i sprytem kreuje wiele sytuacji.

Moskal ustawia Boguskiego głównie na skrzydle. Franciszek Smuda próbował zrobić z niego środkowego pomocnika. - Na takiej pozycji potrzebny jest ktoś taki jak Tomasz Jodłowiec. Chłop na schwał, kolumna Zygmunta, ale na pewno nie Boguski - twierdzi Zamilski.



Więcej o: