Sport.pl

Euroliga tuż-tuż, a ze zdrowiem Djurisicia... Kamienie w nerkach

- Mamy mały szpital w drużynie - alarmował Saso Filipovski, trener koszykarzy Stelmetu BC Zielona Góra, po pierwszym ligowym starciu w sezonie. Zanim dla mistrzów Polski nadejdzie czas drugiej kolejki w TBL, w piątek o 19 wielkie święto basketu i wielkie wyzwanie. W Zielonej Górze na początek rozgrywek Euroligi stawi się legendarny Żalgiris Kowno z legendarnym Robertasem Javtokasem w składzie. Czy Stelmet BC zagra w pełnym składzie?
Lekarze "małego szpitala" sprawili się dobrze. Większość pacjentów została odesłana do treningów na pełnych obrotach. I zostało jeszcze troszkę czasu, by złapali dobry rytm. Do składu na pewno wróci J.R. Reynolds, który ligową inaugurację oglądał z ławki rezerwowych. Coraz lepiej czuje się też Przemysław Zamojski, chociaż bóle w plecach wykluczyły go z występu w Radomiu, gdzie zielonogórska drużyna wywalczyła Superpuchar Polski. Według trenera Saso Filipovskiego poprawia się także stan Dejana Borovnjaka. To ważne i obiecujące. Wszak fani basketu w Zielonej Górze doskonale pamiętają, na co stać serbskiego asa. Tymczasem dwa mecze z otwarcia sezonu 2015/2016 wypadły poniżej jego standardów i dolegliwości zdrowotne najpewniej nie pozostały tu bez znaczenia.

Został tylko jeden pacjent, którego jeszcze nie udało się wypisać z "małego szpitala". Czarnogórzec Nemanja Djurisić najpierw zmagał się z urazem typowo koszykarskim, lecz ostatnio dopadła go kamica nerkowa.

Gdy w środowy wieczór trener Saso Filipovski oraz Szymon Ludowski, media manager Stelmetu BC, informowali o stanie zdrowia koszykarza, jeszcze czekali na wyniki badania tomografem komputerowym. Miały nadejść późnym wieczorem lub w czwartek rano.

- Namanja zażywał już leki na kamienie nerkowe i poczuł się po nich lepiej, ostry ból ustąpił. Ale chcemy wiedzieć, gdzie dokładnie te kamienie się odłożyły i jakimi środkami najdogodniej będzie je rozbijać - tłumaczył Filipovski.

Czy przynależność Czarnogórca do drużyny Stelmetu BC chwieje się przez jego problemy zdrowotne? - Takiego tematu nie ma - zapewnili zgodnie Filipovski i Ludowski.

Mecz Stelmetu BC z Żalgirisem Kowno w piątek o godz. 19 w zielonogórskiej arenie CRS. Bilety dostępne w serwisie Abilet.pl, najtańsze (normalne) kosztują 30 zł, najdroższe (normalne) 79 zł.

- To będzie dla nas ciężki mecz - nie wątpi Filipovski. - Jednak nasze szanse wzrosną, jeśli dojdzie nam do pomocy szósty zawodnik, czyli nasi kibice - dodał.

Więcej o: