Sport.pl

GKS Tychy. Jerzy Kubica: W grze zespołu brakuje ryzyka [WIDEO]

Jerzy Kubica, jedna z legend tyskiej piłki, radzi piłkarzom GKS-u Tychy, aby w ich grze było więcej ryzyka. - W meczu z Kotwicą bali się popełnić błąd - zauważa.

Zostań najlepszym managerem w lidze!



GKS Tychy w ostatniej kolejce tylko zremisował na swoim stadionie z Kotwicą Kołobrzeg i wciąż nie może dołączyć do ścisłej czołówki tabeli. A przecież w Tychach grę w drugiej lidze wszyscy traktują jako okres przejściowy. Ambicje klubu sięgają gry w ekstraklasie.

Mecz z Kotwicą Kołobrzeg z trybun oglądał m.in. Jerzy Kubica, dawny piłkarz tyskiego klubu, wicemistrz Polski z 1976 roku. Kubica po 20 latach pobytu w Niemczech wrócił niedawno do kraju i jest stałym gościem na meczach GKS-u. Nowy stadion bardzo mu się podoba, gra zespołu już niekoniecznie.

- Nie jestem zachwycony postawą drużyny. Spodziewałem się, że z nie najmocniejszym przeciwnikiem to będzie mecz na jedną bramkę, tymczasem przez jakiś kwadrans bramkarz Kotwicy musiał się rozgrzewać, żeby nie zmarznąć. Nie miał nic do bronienia - mówi Kubica, wychowanek grającej na osiedlu A Polonii Tychy. Jego zdaniem tyszanie grają zachowawczo. - W meczu z Kotwicą bali się popełnić błędy, nie było w ich grze ryzyka. Trzeba konsekwentnie dążyć do tego, żeby złamać rywala - uważa były gracz GKS-u.

Kubica uważa, że presja awansu w żaden sposób nie powinna przeszkadzać piłkarzom. - W zespole jest wielu zawodników z ligową przeszłością, także w ekstraklasie. Oni już zdążyli oswoić się z presją. Zresztą oczekiwanie kibiców na awans powinno ich bardziej mobilizować - twierdzi.

Kubica jest bohaterem filmu "Chłopak z osiedla A", który można obejrzeć na kanale YouTube. Były piłkarz wspomina w nim okres gry w GKS-ie Tychy, czas wicemistrzostwa Polski i przyczyny spadku z ekstraklasy. W filmie nakręconym przez Tyską Galerię Sportu są też fragmenty meczów tyskiej drużyny z lat 70.



Więcej o: