Sport.pl

Ruch Chorzów - Pogoń Szczecin 0:2. Waldemar Fornalik: Jestem zmaltretowany postawą sędziego

Waldemar Fornalik, trener Ruchu Chorzów, po meczu z Pogonią Szczecin ostro skrytykował pracę sędziego.
Niebiescy przegrali z Pogonią 0:2.

- Przed tym meczem wszyscy doskonale zdawaliśmy sobie sprawę z tego, jakie mamy problemy kadrowe i jakie mamy pole manewru. Graliśmy tymczasem z zespołem, który nie przegrał od dziesięciu kolejek, który konsolidował się od połowy wiosny minionego sezonu. Pogoń to bardzo wymagający rywal. Jeżeli dodamy do tego, że sędzia puszcza gola po ewidentnym spalonym, to mecz jest ustawiony. Rywal cofnął się potem głęboko do obrony, i tak to już wyglądało. Płacimy wciąż frycowe. Z Legią błąd Cichockiego, dziś Urbańczyka. Będę to powtarzał, bo być może po meczu z Górnikiem ktoś popadł w euforię. My możemy zagrać dobrze i wygrać, ale może też to wyglądać zupełnie odwrotnie - mówił trener Waldemar Fornalik.

- Z reguły tego nie robię, ale dziś to powiem. Jestem zmaltretowany postawą sędziego. Dziwię się, że taki arbiter funkcjonuje na poziomie ekstraklasy - dodał trener Ruchu.



- Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku. Strzeliliśmy dwa gole, nie straciliśmy żadnego. Obawialiśmy się wyjazdu do Chorzowa, bo Ruch, chociaż ostatnio przegrywał, to miał długie okresy dobrej gry. Byliśmy wyczuleni na stałe fragmenty rywala. Staraliśmy się też nie stracić bramki na początku meczu. Dobrze się broniliśmy, strzeliliśmy gola, a potem drugiego. W drugiej połowie dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce. Mieliśmy kilka sytuacji na kolejne bramki. Dwa słowa o młodym Marcinie Listkowskim, który po raz pierwszy zagrał w podstawowym składzie. Wokół takich juniorów chcemy budować zespół - mówił Czesław Michniewicz, trener Pogoni.



Więcej o: