Sport.pl

Cracovia. Deleu: Trochę czekałem na szansę

Cracovia przerwała serię czterech ligowych meczów bez zwycięstwa i pokonała Ruch Chorzów 2:1. - Mieliśmy mecz pod kontrolą, a tu jedna akcja Ruchu i końcówka była trochę nerwowa - mówi Deleu w rozmowie z krakow.sport.pl.
Damian Gołąb: Wrócił pan do podstawowego składu na ligę po kilku meczach przerwy. Przekonał pan do siebie trenera na treningach?

Deleu: Moim zdaniem cały czas wyglądałem dobrze - w każdym meczu, w którym grałem. Ale drużyna to nie 11, nie 18, a dwudziestu kilku zawodników. Każdy czeka na szansę. Ja niestety trochę czekałem na moją, ale cały czas będę walczył o następne.

Deniss Rakels wspominał, że padający deszcz przeszkadzał w stwarzaniu sytuacji podbramkowych. Obrońcom pewnie było jeszcze trudniej?

- Zdecydowanie trudno się grało. Boisko było trochę śliskie, czasami nie można było utrzymać się na nogach. Ale równie trudno było obu drużynom. Musimy być przygotowani na każdą sytuację, czy boisko będzie mokre czy suche, musimy grać.

Na początku drugiej połowy wydawało się, że szybko strzelicie trzecią bramkę i spokojnie utrzymacie prowadzenie. Tymczasem nadzialiście się na kontrę gości i zrobiło się tylko 2:1. W końcówce było trochę nerwów?

- Tak. Trener w szatni podkreślił, że mieliśmy mecz pod kontrolą, Ruch przez całe spotkanie nie mógł nam zagrozić, a tu jedna akcja, zrobiło się 2:1 i mecz się zmienił. Końcówka rzeczywiście była trochę nerwowa. Mam nadzieję, że w następnych meczach do tego nie dopuścimy.

W końcu udało się wygrać u siebie. Przed spotkaniem była szczególna mobilizacja, żeby przełamać złą passę przy Kałuży?

- Trener jak zawsze nas mobilizował, to był mecz taki sam jak każdy. Ale rozumieliśmy, że musimy dać coś więcej, żeby wreszcie wygrać tutaj pierwszy mecz. To nasz stadion, musimy tu zwyciężać. Udało się, i to jest najważniejsze. W następnym meczu też będziemy walczyć o trzy punkty.

- Nowa fryzura przyniosła szczęście? [w ostatnich dniach Deleu zgolił głowę]

- Nie, fryzura nie ma znaczenia, decydują nogi. Tylko teraz jest mi trochę zimno (śmiech).

Więcej o: