Sport.pl

Mistrzowie świata nagrodzeni: Paweł Fajdek i Piotr Małachowski z czekami od marszałka

Marszałek województwa Cezary Przybylski nagrodził mistrzów świata młociarza Pawła Fajdka i dyskobola Piotra Małachowskiego. Obaj otrzymali czeki po 15 tys. zł.
Z zakończonych niedawno lekkoatletycznych mistrzostw globu w Pekinie polscy sportowcy przywieźli aż osiem medali. Nasi reprezentanci zdobyli trzy złote, jeden srebrny i cztery brązowe krążki. Ten wynik uplasował Polskę na szóstym miejscu w klasyfikacji medalowej przed takimi potęgami jak Niemcy, Rosja czy Chiny.

Dwa z trzech złotych medali były zdobyczą zawodników związanych na co dzień z Dolnym Śląskiem. Pochodzący z Żarowa Paweł Fajdek obronił w Pekinie tytuł mistrza świata, który wywalczył przed dwoma laty w Moskwie.

Z kolei Małachowski, na co dzień reprezentujący barwy WKS Śląsk Wrocław, przełamał klątwę "wiecznie drugiego" na wielkich imprezach i w stolicy Chin zdobył swój pierwszy mistrzowski tytuł.

Nic dziwnego, że podczas oficjalnego briefingu w urzędzie marszałkowskim humory dopisywały wszystkim. Jeszcze zanim rozpoczęła się konferencja, członek zarządu województwa Jerzy Michalak pół żartem, pół serio zwrócił się z prośbą do dziennikarzy, by nie pytali Fajdka o to, czy przyjechał do Wrocławia taksówką.Tym samym w żartobliwy sposób nawiązał do informacji podawanych przez zagraniczne media, że Fajdek tak bardzo świętował w Pekinie mistrzowski tytuł, że za kurs zapłacił taksówkarzowi złotym medalem.

- Sam widziałem, że Paweł przyjechał dzisiaj autem. Medal też miał przy sobie - puszczał oko Michalak. A Fajdek pokazał, że zna się na żartach i na te słowa zareagował uśmiechem.

Sam też wykazał się też dużym poczuciem humoru i dystansem, kiedy pozował do zdjęcia z władzami województwa i pamiątkową tablicą w ręku. - Czasy komunistyczne wróciły - żartował 26-letni dyskobol.

Po chwili dodał: - Cieszę się, że wróciliśmy tutaj z Piotrem po dwóch latach, ale przy takich okazjach zawsze miło się wraca. Cieszę się, że nasz wysiłek jest doceniany nie tylko przez trenerów i kibiców, ale także władze województwa.

Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego, zaznaczył, że środowe spotkanie to dowód na to, że Dolny Śląsk sportem stoi.

- Obecność mistrzów świata pokazuje, jak wielką wagę przywiązujemy w naszym województwie do sportu - mówił.

Przybylski dodał, że ma nadzieję, że dzięki pilotażowemu programowi "Dolny Śląsk dla Królowej Sportu", prowadzonemu przez urząd marszałkowski, uda się w przyszłości wychować następców Fajdka i Małachowskiego.

- Udało nam się wybudować w województwie 42 obiekty lekkoatletyczne, a przed nami kolejny program "Delfinek". Robimy to z myślą o młodzieży. Takie obiekty i medale wielkich imprez naszych sportowców, powinny być motywacją dla młodych i dowodem, że poprzez ciężką pracą można dojść na szczyt - podkreślił.

Właśnie za to podziękował władzom województwa Małachowski: - Dziękuję za nagrodę i szkolenie dzieci. Mam nadzieję, że za rok po igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro zjawimy się tutaj w większym gronie.

Więcej o: