Sport.pl

Płocki drifter wygrywa pod Inea Stadionem

Kolejny udany weekend w wykonaniu płockiego driftera Piotra Więcka. Zawodnik, który wygrał ostatnio dwie rundy Drift Allstars - ligi zrzeszającej najlepszych drifterów w Europie, w sobotę dołożył zwycięstwo podczas siódmej rundy Drift Masters Grand Prix. Impreza odbyła się pod Inea Stadionem w Poznaniu.
W weekend warunki do jazdy były trudne, trasa śliska. Mimo to pierwszy dzień rywalizacji DM GP okazał się szczęśliwy dla reprezentanta Bud Mat Auto Drift Teamu. 

W kwalifikacjach zajął trzecie miejsce za swoim największym rywalem w drodze po mistrzowski tytuł, Marcinem Mospinkiem i zespołowym kolegą Dawidem Karkosikiem. Potem stoczył wygrane pojedynki z Piotrem Jankowskim, 15-letnim Adamem Zalewskim i Mospinkiem. Walka dwóch pretendentów do tytułu mistrza DM GP była emocjonująca, a kierowcy bardzo mocno naciskali na siebie w punktowanych przejazdach i jechali bardzo równo. Ostatecznie wynikiem 32:28 Piotr Więcek przeszedł do finału.

W walce o sobotnie zwycięstwo kierowca żółtego nissana 200 SX zmierzył się z dobrze dysponowanym tego dnia Jakubem Przygońskim. Płocczanin od pierwszego przejazdu zaznaczył swoją przewagę nad zawodnikiem Orlen Teamu. Szerzej wjeżdżał w strefy punktowane oraz jechał z większym kątem wychylenia. W drugim przejeździe finału Więcek zaliczył tzw. spina, czyli obrócił swoje auto, zaprzestając driftu, co w tym sporcie traktowane jest jako błąd zerowy i za taki przejazd kierowca nie dostaje punktów. Wydawało się, że Jakub Przygoński weźmie puchar za pierwsze miejsce w zawodach, ale sędziowie dopatrzyli się, że to zawodnik kojarzony z rajdem Dakar popełnił błąd jako pierwszy. W ich ocenie to spowodowało, że samochód Więcka się obrócił, dzięki czemu płocki drifter stanął na najwyższym stopniu podium. Zdobył piękny puchar i po siódmej rundzie Drift Masters Grand Prix wskoczył na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej.

W niedzielę odbyła się ósma runda. Więcek rozpoczął dzień od wygranej w kwalifikacjach, wyprzedził Mospinka i Karkosika. Potem stoczył pojedynek z utalentowanym Kornelem Prusem, który słynie z agresywnego stylu jazdy. W swoich przejazdach jechali tak równo, że sędziowie musieli zarządzić dogrywkę. Podczas decydującego starcia bmw Kornela zaczęło szwankować, co wykluczyło go z dalszej walki. W TOP 8 płocczanin zmierzył się z Krzysztofem Romanowskim. Niestety, popełnił błąd i odpadł z dalszej rywalizacji. W klasyfikacji generalnej spadł na druga lokatę.

W niedzielę dobrze zaprezentował się Dawid Karkosik. Pomimo awarii samochodu i trudnych warunków na trasie, zakończył zawody na trzecim miejscu. W "generalce" również jest trzeci.

Przed zawodnikami ostatnie dwie rundy w ramach Drift Masters Grand Prix, które zostaną rozegrane na Moto Arenie w Toruniu. Największe szanse na tytuł ma dwóch kierowców Piotr Więcek i Marcin Mospinek. Ten ostatni prowadzi w klasyfikacji generalnej z przewagą 31 punktów. Impreza odbędzie się w dniach 16-18 października. W ubiegłym roku w Toruniu wygrał Więcek.

Więcej o: