Sport.pl

Bruski o sprzedaży Polonii: Czterej chętni, wszyscy profesjonalni

Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski opowiadał w Radiu PiK o przyszłości żużla w Bydgoszczy. Było optymistycznie.
We wrześniu zakończy się kolejna próba sprzedaży przez miasto spółki ŻKS Polonia. Do konkursu stanęły cztery podmioty. Dwa są znane. To Bydgoskie Towarzystwo Żużlowe oraz Władysław Gollob.

- Tylko te zgodziły się na ujawnienie. Dwa pozostałe podmioty także bardzo profesjonalne. Wszystkie cztery są godne tego, aby we właściwy sposób zarządzać Polonią - mówił Bruski w audycji Radia PiK Rozmowa dnia

Dodał, że ratusz będzie próbował do skutku sprzedać drużynę - Samorząd nie jest od tego, żeby odpowiadać za Polonię Bydgoszcz i żużel - tłumaczył.

Odnosił się także do zarzutów związanych ze złym nadzorem nad Polonią ze strony ratusza. - Nie przez ostatnie cztery lata, ale przez osiem albo i więcej co roku, ci, którzy zarządzali bydgoskim żużlem przynosili projekt budżetu. Tam były przychody i koszty. Koszty zawsze były wypełnione w 100 procentach, przychody nie. I na koniec roku była zawsze presja na prezydenta o dodatkowe 2-3 miliony złotych, żeby klub mógł dalej funkcjonować. Przez ostatnie 6 lat do klubu wpłynęło 20 milionów złotych. Konkursy na prezesa organizowała rada nadzorcza. Zgłaszały się różne osoby. Wybory rady akceptowałem, ale tych chętnych z wysokimi umiejętnościami za wiele nie było - mówił prezydent.

Poprzednia próba sprzedaży nie doszła do skutku, bo w ostatniej chwili wycofał się wybrany już nabywca, BTŻ. Poszło o zbyt niską dotację z miasta, uwarunkowaną dodatkowo koniecznością spłaty zadłużenia klubu. Po wszystkim zostałoby na rok milion złotych z ratusza.

- Oferta, którą miasto przygotowało w poprzednim konkursie jest uczciwa. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest to oferta, która gwarantuje istnienie żużla - utrzymuje Bruski.

Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Więcej o: