Sport.pl

Ruch Chorzów. "Odejście Visnakovsa nie będzie stratą dla niebieskich"

Jan Benigier, były napastnik i mistrz Polski w barwach Ruchu Chorzów, nie obawia się, że zespół z Cichej straci na wartości po odejściu Eduardsa Visnakovsa.
 

Visnakovs, który w tym sezonie był najlepszym napastnikiem niebieskich, jest już graczem belgijskiego KVC Westerlo. Benigier, który często krytycznie spoglądał na atak zespołu z Cichej, nie martwi się jednak odejściem Łotysza.

- Trener Waldemar Fornalik ma w składzie na przykład Mariusza Stępińskiego, który pokazuje, że jest bardzo dobry technicznie i może spokojnie zastąpić "Wiśnię". Do tego dochodzi Michał Efir, który nie jest wcale gorszy. Tak że myślę, że odejście Visnakovsa nie będzie stratą dla niebieskich - mówi były piłkarz Ruchu, który chwali taktykę Ruchu i stawianie na młodych graczy. Takich jak chociażby Patryk Lipski i Kamil Mazek.

- Przed sezonem nikt nie liczył na tych zawodników, ale podoba mi się to, że oprócz ściągania ogranych piłkarzy z ligowym nazwiskiem klub stawia na młodzież. Patryk Lipski za zaufanie odwdzięczył się przepiękną bramką, która w meczu z Niecieczą poderwała zespół do walki.

Z Mazka również będzie bardzo dobry zawodnik, bo bazuje na ogromnej szybkości. Potrzebuje tylko pomocy reszty drużyny, która będzie mu zagrywała odpowiednie piłki na wolne pole, gdzie będzie mógł trochę pociągnąć do przodu i dośrodkować albo zdobyć bramkę - zaznacza trzykrotny mistrz Polski.

Więcej o: