Sport.pl

Porsche Supercup. Pech Giermaziaka na torze w Belgii

Niedzielny wyścig Porsche Supercup na torze Spa-Francorchamps zakończył się pechowo dla Kuby Giermaziaka. Kierowca Verva Racing Team został uderzony w tył auta przez innego kierowcę i ukończył zawody na 14. pozycji.
Do incydentu doszło na ósmym okrążeniu. Błąd popełnił Australijczyk Sam Power, który nie wyczuł odpowiednio hamowania w pierwszym zakręcie i uderzył w porsche prowadzone przez Giermaziaka. Auto Polaka obróciło się i wypadło na pobocze. Incydent pozbawił go szans na dalszą walkę o lepsze pozycje. Ubiegłoroczny wicemistrz Porsche Supercup dojechał do mety na 14. miejscu.

Okazja do rewanżu już za dwa tygodnie na włoskim torze Monza, gdzie odbędzie się podwójna runda. - Mamy nadzieję, że tam będzie lepiej. To bardzo specyficzny tor, więc ustawienia ponownie będą niezwykle istotne. Będziemy pracować z całych sił, by osiągnąć tam lepszy wynik - zapowiedział Kuba Giermaziak.

Więcej o: