Sport.pl

Rozgrywający, skrzydłowy, center - na celowniku Stelmetu BC

Koszykarscy mistrzowie Polski polują na nowych graczy, długo i starannie prowadzili nagonkę, po tym padły trzy strzały. Najpierw pojedynczy: Vlad-Sorin Moldoveanu. Po nim dwa z dubeltówki: JR Reynolds i Przemysław Zamojski oraz Karol Gruszecki i Mateusz Ponitka. To jednak nie koniec. Stelmet BC mierzy jeszcze w rozgrywającego (Ronald Moore?), silnego skrzydłowego (Szymon Szewczyk lub Olek Czyż?), centra.
Janusz Jasiński, właściciel zielonogórskiego klubu, wyjawił na antenie Radia Zielona Góra, że budowa drużyny toczy się wg klucza: dwóch porównywalnych graczy na każdej z pięciu koszykarskich pozycji. Dlaczego właśnie tak? Trener Saso Filipovski miał wysnuć wniosek, że Stelmet BC z racji chudego - w porównaniu z euroligową konkurencją - budżetu nie zwojuje wiele, szarpiąc się na jedną czy dwie gwiazdy. Swoich szans na sukcesy poszuka zatem w intensywności grania i do tego potrzebuje przynajmniej dziesięciu ludzi, którzy utrzymają dobry stały poziom.

Siedmiu jest już. Do zamknięcia układanki mistrzowie potrzebują jeszcze trzech koszykarzy: klasycznego rozgrywającego, silnego skrzydłowego oraz centra. Jak by to miało wyglądać?

1. rozgrywający: Łukasz Koszarek, wakat

2. rzucający obrońca: JR Reynolds, Przemysław Zamojski

3. niski skrzydłowy: Karol Gruszecki, Mateusz Ponitka

4. Vlad-Sorin Moldoveanu, wakat

5. Adam Hrycaniuk, wakat

Jeżeli któryś z trzech wakatów w zapotrzebowaniach Stelmetu BC miałby zostać obsadzony po polsku, największe prawdopodobieństwo widzimy na pozycji numer cztery. I w kąciku sportowym naszej redakcji podzieliliśmy się na zwolenników zatrudnienia Szymona Szewczyka oraz opozycję wierzącą w Aleksandra Czyża. Póki co obaj są do wzięcia.

Wśród wielu transferowych plotek wyłowiliśmy taką, że na jedynce wraz z kapitanem Koszarkiem grę Stelmetu BC miałby kreować 27-letni Amerykanin Ronald Moore, który zapisywał się w historii NCAA jako fachowiec od kluczowych podań. Kibice w Polsce mogą go pamiętać, bo w cyklu 2011/2012 grał dla PGE Turów Zgorzelec. To był ten słynny sezon, w którym zgorzelecki klub uzbroił się po zęby, lecz nie wygrał w sumie nic. A zielonogórski Zastal ze składem średnio budżetowym wygrał wtedy brąz.

Mawia się, że wybór rozgrywających jest spory. Dlatego do zasłyszanej kandydatury Moore'a mocno się nie przywiązujemy. Niemniej dwóch (Koszarek i Moore) uzupełniających się speców od asyst na jedynce... tak, to miałoby ręce i nogi. Plotek zawierających nazwisko nowego centra Stelmetu BC nie słyszeliśmy. No, chyba że do Zielonej Góry sprowadziliby się Czyż i Szewczyk razem, wówczas ten drugi musiałby robić za centra.

Więcej o: