Sport.pl

Drugie życie Deleu w Cracovii

U Roberta Podolińskiego poszedł w odstawkę, ale u Jacka Zielińskiego jest podstawowym zawodnikiem. - Trener mi ufa, a to bardzo ważne - podkreśla Brazylijczyk.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl

Deleu do Cracovii trafił rok temu. Dwa miesiące wcześniej trenerem został Robert Podoliński, który postawił na grę trójką obrońców. Brazylijczyka widział na pozycji prawego wahadłowego. Jesienią Deleu wystąpił w 13 meczach ekstraklasy, ale po grudniowej porażce z Legią na dobre wypadł ze składu.

- Jestem przyzwyczajony do gry jako boczny obrońca, a w tamtym ustawieniu byłem bardziej pomocnikiem. Może trochę nie złapałem tego schematu? Podobny problem miała zresztą chyba cała drużyna - mówi Deleu.

Do łask wrócił dopiero u trenera Zielińskiego i odpłacił się dobrą grą. - Po zmianie szkoleniowca odżył i należał do najlepszych zawodników - chwalił Brazylijczyka Stefan Białas, były trener Cracovii.

Deleu: - Nowy trener wrócił do znanego mi ustawienia. Poza tym mi ufa, a to bardzo ważne.

W ostatnim meczu z Wisłą Brazylijczyk ostatnie pół godziny grał nawet na lewej stronie obrony, gdzie zastąpił Huberta Wołąkiewicza. Okazało się jednak, że ta pozycja to dla niego nie nowość. - Jeszcze w Brazylii tam grywałem, ale lepiej czuję się na prawej stronie. Jeśli jednak będzie potrzeba, mogę pomóc drużynie i na drugim boku - zaznacza.

Te zapędy studzi nieco trener. - To opcja rezerwowa. Na tę pozycję mamy jeszcze młodego Pawła Jaroszyńskiego - podkreśla Zieliński.

Zanim Deleu trafił do Cracovii, przez cztery lata był piłkarzem Lechii Gdańsk. W środę jego była drużyna grała towarzyski mecz z Juventusem. Dwa lata temu Brazylijczyk miał okazję zagrać w podobnym spotkaniu z FC Barcelona. - Było naprawdę super. Każdy piłkarz chciałby wystąpić w takim meczu. Mogłem się zmierzyć z Neymarem czy Leo Messim - wspomina.

Po meczu Deleu udało się wymienić koszulkami z Argentyńczykiem. W domu ma zresztą kilka innych pamiątek od znanych zawodników. - Generalnie nie zbieram koszulek, ale kiedy jest okazja mierzyć się z takimi gwiazdami, to czemu z tego nie skorzystać. Mam około 10 koszulek, m.in. byłych reprezentantów Brazylii Vagnera Love (grał w CSKA Moskwa) czy Diego Souzy (Benfica i Metalist Charków) - zdradza.

W polskiej ekstraklasie wymienił się koszulkami m.in. z Danijelem Ljuboją i Sebastianem Milą. - Czasem, kiedy przychodzą przyjaciele, jest okazja się pochwalić. Wszystkie będę mógł pokazać dzieciom. Myślę o tym, żeby kiedyś przygotować dla tych koszulek specjalne miejsce w domu - przyznaje Deleu.



Więcej o: