Sport.pl

Vive wraca do pracy. Sporo nowości w przygotowaniach

Zgrupowanie w Bieszczadach, żaden turniej i mało sparingów - to nowości w przygotowaniach Vive Tauron Kielce pod wodzą trenera Talanta Dujszebajewa. W sobotę mistrzowie Polski wznowią treningi.
Kielecki zespół w odróżnieniu od zespołów PGNiG Superligi i większości czołowych drużyn Europy przygotowania do bardzo trudnego sezonu rozpoczyna później. Niemieckie potęgi, francuski Paris Saint Germain czy odwieczny rywal na polskim podwórku - Orlen Wisła Płock już trenują. Dwunastokrotni mistrzowie Polski identycznie jak w ubiegłym roku zaczną pracę 1 sierpnia. Na zajęciach ma być 17 zawodników (16 seniorów plus 17-letni Czarnogórzec Branko Vujović). Wśród nich będzie dwójka nowych szczypiornistów - kołowy Mateusz Kus i rozgrywający Mariusz Jurkiewicz. Popularny "Kaczka" wciąż przechodzi rehabilitację po kontuzji kolana. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to 33-letni zawodnik do normalnych treningów wróci w listopadzie.

Na pewno dłużej potrwa za to przerwa w grze prawego rozgrywającego Pawła Paczkowskiego, którego nie będzie na inauguracyjnych zajęciach. Przechodzi on rehabilitację po zerwaniu więzadeł krzyżowych w kolanie. 22-letni zawodnik chciałby wrócić na parkiety w grudniu, czyli na rundę rewanżową PGNiG Superligi. - Mam nadzieję, że zagram już w drugiej rundzie. Myślę, że to jest całkiem realnie postawiony cel - przyznaje popularny "Paczas".

Nowością w przygotowaniach Vive do sezonu jest zgrupowanie. W tym roku kielczanie pojadą na dziewięć dni do Arłamowa w Bieszczadach. Poprzednik Talanta Dujszebajewa - Bogdan Wenta nie był zwolennikiem obozów i pod jego wodzą zespół na nie nie jeździł. Szkoleniowiec z Kirgistanu ma jednak inną koncepcję przygotowań. Chciał już zabrać swoich podopiecznych na zgrupowanie przed rozpoczęciem ubiegłego sezonu, ale ostatecznie do tego nie doszło. - Musimy się bardzo dobrze przygotować do trudnego sezonu, w którym mamy poszerzoną Ligę Mistrzów i Euro w Polsce. A taki obóz daje nam na to większe szanse. Myślę, że to jest bardzo dobry pomysł, bo zawodnicy będą mogli się odpowiednio zregenerować i wyłączą się od rodzinnych problemów - mówi Tomasz Strząbała, II trener Vive.

Na obozie zespół czekają ciężkie treningi. - Wykonamy tam dużą pracę przede wszystkim pod kątem sprawności i przygotowania fizycznego - dodaje asystent Dujszebajewa. A warunki do treningów kielczanie będą mieć komfortowe. W skład Kompleksu Sportowego w Arłamowie wchodzą m.in. boiska do piłki nożnej i rugby, hala sportowa, dwie siłownie, basen, sala fitness i ściana wspinaczkowa. Do Kielc zespół Dujszebajewa wróci 22 sierpnia. Przed rozpoczęciem PGNiG Superligi zagra tylko trzy sparingi - dwumecz w Kijowie z Motorem Zaporoże oraz z PSG w Tauron Arenie - i nie weźmie udziału w żadnym turnieju. - Niektórzy nasi zawodnicy łącznie zagrają do końca maja nawet 65-70 meczów. My zagramy mało sparingów, bo ważniejsze spotkania mamy później i wtedy musimy być w optymalnej formie - podkreśla Strząbała.

Więcej o: