Sport.pl

Polonia wygrywa i wzmacnia się. Przez 24 godziny była liderem

Polonia znów poprawiła miejsce w tabeli. Po efektownym zwycięstwie w Mławie 3:0 jest już druga i traci tylko punkt do prowadzącego Bugu Wyszków. W ten weekend zyskała nie tylko punkty, ale też nowego zawodnika - hiszpańskiego pomocnika Jose Alvareza Hayę.


- Sam zgłosił się do nas. Chce grać za darmo do końca rundy, po to, żeby się wypromować. Potem, jeśli się sprawdzi, będzie miał kontrakt. Taki jak inni zawodnicy - mówi o nowym zawodniku swojego zespołu trener Piotr Dziewicki. Bardzo na niego liczę, jego poziom taktyczny bardzo nam odpowiada. Potrzebuje jeszcze popracować nad motoryką - dodaje warszawski szkoleniowiec.

Haya grywał w drugiej lidze portugalskiej i niższych ligach hiszpańskich. Jest rozgrywającym, a piłkarza występującego na tej pozycji po kontuzji odniesionej przez Macieja Biernackiego Polonia praktycznie nie ma. Pozostali w drużynie środkowi pomocnicy: Wojciech Antczak, Gerry Madden i Piotr Tyburski są odpowiedzialni za wspieranie defensywy.

Większy kłopot drużyna Polonii ma jednak w bramce. Do końca rundy nie zagra już Michał Dudek. 18-letni wychowanek "Czarnych Koszul" uszkodził łękotkę i przejdzie operację. Już w drugim meczu zastępuje go Paweł Błesznowski. Gola jak dotąd nie puścił, ale oprócz niego w kadrze czwartoligowej drużyny nie ma więcej bramkarzy. - Mamy zdolną młodzież i z niej będziemy korzystać. Do drużyny dołączył Michał Brudnicki. Siedział już na ławce rezerwowych w Mławie. Myślę, że sprawdzimy go w meczu pucharowym z Józefovią - zapowiada Dziewicki.

Brudnicki to 16-letni zawodnik z zespołu młodzieżowego, występujący regularnie w Centralnej Lidze Juniorów. Polonia spisuje się w niej świetnie. Nie przegrała jeszcze meczu. Zajmuje pierwsze miejsce, o trzy punkty wyprzedza UKS SMS Łódź (ma jeden mecz mniej) i o pięć punktów Stomil Olsztyn i Legię. W poprzednim sezonie Brudnicki trenował krótko pod okiem Jarosława Baki wraz z Mariuszem Pawełkiem i Sebastianem Przyrowskim z występującą wówczas w ekstraklasie drużyną Polonii.

W najbliższym meczu szansę na grę dostaną również inni młodzi zawodnicy z MKS i na pewno Haya. Okazja jest doskonała, bo "Czarne Koszule" czeka mecz w okręgowym Pucharze Polski, traktowanym na Konwiktorskiej znacznie mniej poważnie niż liga. Rywalem będzie Józefovia, zespół z IV ligi, ale z grupy południowej. Początek wtorkowego spotkania na stadionie na Nowym Mieście o 18.30, trzy godziny wcześniej odbędzie się mecz drużyny juniorów z UKS Łady. W lidze poloniści nie popełniają ostatnio błędów. Wygrali szósty mecz z rzędu, czwarty bez straty gola. W Mławie zagrali najlepsze spotkanie w tym sezonie. Pokonali aż 3:0 rywala ze ścisłej czołówki, kandydata do awansu. Warszawski zespół przeżywał kryzys kilkanaście minut po strzeleniu gola, ale w drugiej połowie zdecydowanie przeważał i jak na to, ile stworzył okazji, zdobył zdecydowanie za mało bramek. Strzelili je: Jacek Karbowniak, Wojciech Antczak i Danilo Radenović, ale przy dwóch wielki udział miał najskuteczniejszy piłkarz w tym sezonie Michał Strzałkowski.

Polonia przez 24 godziny była nawet liderem, ale po zakończeniu 10. kolejki spadła na drugie miejsce. Prowadzący Bug Wyszków zremisował w Węgrowie z Czarnymi i wyprzedza ją już tylko o jeden punkt. W sobotę w lidze "Czarne Koszule" podejmują bardzo słabo spisujący się ostatnio Mazur Gostynin, a Bug w meczu na szczycie będzie gościł Mławiankę. Warszawski klub ma realną szansę, by stać się liderem na dłużej niż 24 godziny.

Więcej o Polonii przeczytasz na Facebooku Warszawa.sport.pl

Więcej o: