Sport.pl

Liga Europy. Napoli - Legia Warszawa. Transmisja w Canal+ Sport. Relacja LIVE. Jakie składy?

Mecz Ligi Europy Napoli - Legia Warszawa rozpocznie się w czwartek 10 grudnia o godzinie 19:00. Dla wicemistrzów Polski będzie to mecz ostatniej szansy. Transmisja w Canal+ Sport. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Dzięki bramce Aleksandara Prijovicia i zwycięstwie 1:0 w poprzednim meczu Ligi Europy z FC Midtjylland Legia wciąż ma szanse na awans do 1/16 finału. Jednak by to osiągnąć, musi w czwartek, w meczu ostatniej kolejki, pokonać na wyjeździe najlepsze w grupie D Napoli, ale też liczyć na to, że Midtjylland i Club Brugge podzielą się punktami. Oba spotkania rozpoczną się o godz. 19.

 

- Dopóki mamy szanse, trzeba wierzyć - mówił po ostatnim meczu z Wisłą (2:0) Bartosz Bereszyński. Legioniści powtarzają to zdanie od kilku tygodni, od 4. kolejki LE i porażki z Club Brugge. - Nie ma meczów wygranych lub przegranych jeszcze przed pierwszym gwizdkiem - powtarzał na środowej konferencji prasowej Stanisław Czerczesow.



Scenariusz, który daje Legii awans, wygląda nieprawdopodobnie, ale też nie jest niewykonalny i niespotykany. W 2011 r. w tak niewiarygodnych okolicznościach z grupy wyszła Wisła Kraków. W ostatniej kolejce drużyna prowadzona przez Kazimierza Moskala pokonała Twente Enschede (2:1), a w równolegle rozgrywanym spotkaniu angielskie Fulham w doliczonym czasie gry straciło gola na 2:2 z duńskim Odense, co dało wiślakom niespodziewany awans.



Do tej historii wiele osób teraz wraca. Trzeba jednak pamiętać, że Legii z włoskimi drużynami w pucharach nigdy nie grało się łatwo. Jej dotychczasowy bilans to dwie wygrane, pięć remisów i aż osiem porażek. Jedyne zwycięstwa to 3:2 u siebie z Interem Mediolan w drugiej rundzie Pucharu UEFA w 1986 roku i 1:0 z Sampdorią Genua u siebie w ćwierćfinale Pucharu Zdobywców Pucharów w 1991 r.

 

Transmisja z meczu Napoli - Legia w Canal+ Sport. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE.



Od tego drugiego meczu, a w zasadzie dwumeczu (w rewanżowym spotkaniu w Genui było 2:2), jednego z najbardziej emocjonujących i najczęściej wspominanych w wykonaniu Legii, minęło wiele lat. Ale nie tylko ze względu na ten odstęp czasu trudno porównywać rywalizację z Sampdorią do tej z Napoli. Inny etap rozgrywek, inne zasady ich rozgrywania. Tam, w fazie pucharowej, były ogromne emocje dla obu stron. Teraz rywalizacją w Neapolu będzie podniecać się tylko Legia.



Napoli ma zapewniony awans z grupy. A poza tym to zespół pukający do europejskiej czołówki, u którego mecze z wicemistrzem Polski nie mogą wywoływać wielkich emocji. Drużyna Mauorizzio Sarriego ma wielu znanych piłkarzy - Gonzalo Higauna, Marka Hamsika, Lorenzo Insigne, Raula Albiola i Pepe Reinę. Włoskie media spekulują jednak, że Sarri przeciwko Legii nie wystawi swoich największych gwiazd, które będzie chciał oszczędzać na niedzielny mecz z AS Romą.



Co na to Czerczesow? Czy to zwiększa szanse jego Legii? - Moim zadaniem jest wybrać skład Legii. Szkoleniowiec Napoli ma takie samo zadanie w odniesieniu do swojej drużyny. Nie wiem, skąd informacja o tym, że wystawi rezerwowy skład. Zresztą, gramy z Napoli, a nie z poszczególnymi piłkarzami tej drużyny - mówił w środę trener.



Rosjanin zbagatelizował pytanie o skład i trudno się dziwić, bo nawet rezerwowi Sarriego to świetni piłkarze. Trener Napoli już kilka razy wystawiał w LE drugi garnitur, a ten i tak bił wszystkich jak leci (w tym Legię, którą w pierwszym meczu w Warszawie pokonał 2:0). - Chcemy być drużyną z najlepszym bilansem. Będziemy śrubować ten rekord - zapowiedział Sarri.



Włosi w fazie grupowej wygrali wszystkie dotychczasowe mecze w grupie D (bilans bramkowy 17-1). Przez ostatnie sześć lat, czyli od powstania LE, tylko sześć zespołów na tym etapie rozgrywek osiągnęło tak dobry wynik jak oni. Po pięciu kolejkach komplet zwycięstw miały Salzburg (trzykrotnie: sezony 2009/10, 2013/14 i 2014/15), Dynamo Moskwa (2014/15), Anderlecht (2011/12), Tottenham (2013/14), Zenit (2010/11) i Fenerbahce (2009/10). Z tej szóstki tylko Fenerbahce przegrało swój ostatni mecz w grupie - 1:2 z Twente. Reszta wygrywała albo remisowała.


Dla Legii każda wygrana będzie sukcesem. Tylko czy jeśli do niej dojdzie, legioniści będą się cieszyć z awansu?

 

Przewidywany skład Legii:

 

Dusan Kuciak - Broź, Lewczuk, Pazdan, Brzyski - Vranjes, Jodłowiec - Guilherme, Duda, Kucharczyk - Nikolić.

 

Twitter zrobił listę najpopularniejszych sportowych ćwierknięć 2015 r. [ZOBACZ]