Sport.pl

Formułowe podsumowania: GP Europy

Dziewczęta i Panie, i tak właśnie mamy za sobą pierwszy oficjalnie nudny wyścig sezonu 2011.

Okazuje się, że zmagań (a raczej: "zmagań") w Walencji nie są w stanie uratować nawet tegoroczne nowinki sprzętowo-regulaminowe. Ani nic innego. Walka o drugie miejsce? No dobra, była, ale nawet ona wydała się jakaś taka, no taka:

Fernando i tak trzeba pogratulować dobrej jazdy i drugiego miejsca, bo Ferrari naprawdę desperacko o podium marzyło:

VALENCIA, SPAIN - JUNE 24:  Felipe Massa of Brazil and Ferrari walks in the paddock following practice for the European Formula One Grand Prix at the Valencia Street Circuit on July 24, 2011, in Valencia, Spain.  (Photo by Paul Gilham/Getty Images)

Ferrari's Spanish driver Fernando Alonso (L) and Red Bull Racing's German driver Sebastian Vettel celebrate on the podium at the Valencia Street Circuit on June 26, 2011 in Valencia after the European Formula One Grand Prix.   AFP PHOTO / JOSE JORDAN (Photo credit should read JOSE JORDAN/AFP/Getty Images)

 

Ferrari's F1 driver driver Fernando Alonso of Spain hold his trophy for the third position on the podium of the European Formula One Grand Prix at the Valencia racetrack, in Valencia, Spain, on Sunday, June 26, 2011. (AP Photo/Daniel Ochoa de Olza)

Spróbujmy wyciągnąć jeszcze z pamięci inne hightlighty niedzielnego wyścigu. Hmm. Webbo wymachujący szaleńczo w stronę marudera, pierwsze "Andrzeju" sezonu w wykonaniu Maurycego, manewr Buttona na Rosbergu, szarże mistrza Schu z rozwalonym przednim skrzydłem, zrezygnowany Hamilton w radiu i piąsteczki uradowanego Jamie na końcu. Coś jeszcze?

Renault Formula One driver Vitaly Petrov of Russia talks to a mechanic during the second free practice session before the European F1 Grand Prix in Valencia June 24, 2011. REUTERS/Heino Kalis (SPAIN - Tags: SPORT MOTOR RACING)

No dobra Wituś, postaramy się bardziej. Wróćmy do piąsteczek Jaime. Naprawdę miło patrzyło się na spontaniczną radość (ekhm) sympatycznego Hiszpana, który wywalczył niby tylko ósme miejsce, ale w dalszej perspektywie, kto wie, czy nie dołożył cegiełki do swojego pozostania w Formule. Jaime, maleństwo, tak nam się rozochociło, że aż wskoczyło do zatoki po wyścigu. (Nie dziwimy się. Same oczami wyobraźni wskakiwałyśmy do otaczającej tor zewsząd błękitnej tafli w co bardziej nudniejszych momentach wyścigu. Trochę się napływałyśmy).

VALENCIA, SPAIN - JUNE 26:  Jaime Alguersuari of Spain and Scuderia Toro Rosso jumps in the harbour after finishing eigth during the European Formula One Grand Prix at the Valencia Street Circuit on July 26, 2011, in Valencia, Spain.  (Photo by Mark Thompson/Getty Images)

VALENCIA, SPAIN - JUNE 26:  Jaime Alguersuari of Spain and Scuderia Toro Rosso jumps in the harbour after finishing eigth during the European Formula One Grand Prix at the Valencia Street Circuit on July 26, 2011, in Valencia, Spain.  (Photo by Mark Thompson/Getty Images)

Ale i tak niekwestionowaną gwiazdą weekendu był Felipinho Massa, którego sława ściągnęła do garażu Ferrari Davida Guettę marzącego o foci.

VALENCIA, SPAIN - JUNE 24:  DJ and producer David Guetta meets driver Felipe Massa as he visits the Ferrari garage at the Valencia Street Circuit before headlining the F1 Rocks event held at the Agora on July 24, 2011, in Valencia, Spain.  (Photo by Andrew Hone/Getty Images for F1 Rocks in Valencia)

No gdzie mi z tą ręką. Mamo, idziemy!

Do wujka Roba!

Podsumowanie zakończymy dwoma apelami:

1) Drogi Sebastianie. Jeśli nie chcesz, żeby cały formułowy świat zaczął cię nie lubić, przestań wygrywać. Dla swojego dobra. Albo przynajmniej rób więcej performensów z Webbo na podium.

VALENCIA, SPAIN - JUNE 26:  (L-R) Race winner Sebastian Vettel of Germany and Red Bull Racing is congratulated by third placed team mate Mark Webber of Australia and Red Bull Racing on the podium following the European Formula One Grand Prix at the Valencia Street Circuit on July 26, 2011, in Valencia, Spain.  (Photo by Paul Gilham/Getty Images)

Wycieraj się tak ręcznikiem...

VALENCIA, SPAIN - JUNE 26:  Sebastian Vettel of Germany and Red Bull Racing feels the heat on the grid before the start of the European Formula One Grand Prix at the Valencia Street Circuit on July 26, 2011, in Valencia, Spain.  (Photo by Mark Thompson/Getty Images)

Hmm. Nie, nie wystarczy. Nie wygrywaj.

2) Bernie, dawaj te swoje zrasacze. Albo wyrzuć Walencję z kalendarza raz na wieki wieków. Amen.

ruby blue

P.S. Jeśli cały czas dzielnie oglądacie transmisje na Polsacie, na pewno słyszałyście o "jutrzejszym solenizancie", które w relacji padło częściej niż właściwe nazwisko już dzisiejszego solenizanta. Tak czy inaczej, drogi Nico, sto lat!

MONTE CARLO, MONACO - MAY 29:  Nico Rosberg of Germany and Mercedes GP makes his way to the drivers parade before the Monaco Formula One Grand Prix at the Monte Carlo Circuit on May 29, 2011 in Monte Carlo, Monaco.  (Photo by Mark Thompson/Getty Images)

(Mamy nadzieję, że Jens się pohamował ze śpiewaniem okolicznościowych piosenek).

Więcej o: