Sport.pl

Roland Garros: ciachowy raport z Paryża vol. 1

Paryskie święto tenisa trwa w najlepsze, a my zapraszamy na ciachowe podsumowanie dwóch pierwszych dni Rolanda Garrosa. Nie obyło się bez niespodzianek.

Już w niedzielę na kort wybiegł David Ferrer. Długowłosy Hiszpan bez żadnego problemu poradził sobie w trzech setach z Jarkko Nieminenem. Ale prawdziwe granie rozpoczęło się dopiero w poniedziałek, kiedy mogłyśmy obejrzeć kilka ciekawych pojedynków, a przede wszystkim sprawdzić formę naszych faworytów. No dobrze, wszyscy wiemy jaka jest ich forma, ale ostrożności nigdy dość! I tak Novak Djoković pokazał się z jak najlepszej w krótkim pojedynku pokonując Thiemo de Bekkera, ale zobaczcie to bondowskie spojrzenie, Nole mówi: wiem po co tu przyjechałem, a nam ciarki przechodzą po plecach.

Serbia's Novak Djokovic is pictured as he plays against Netherland's Thiemo De Bakker during their Men's first round match in the French Open tennis championship at the Roland Garros stadium, on May 23, 2011, in Paris.   AFP PHOTO / THOMAS COEX (Photo credit should read THOMAS COEX/AFP/Getty Images)

Roger Federer miał trochę cięższą przeprawę z Feliciano Lopezem, panowie rozegrali nawet tie-breaka w trzecim secie, ale Szwajcar wygrał siłą spokoju. Ostatnio tyle się mówiło o walce Djokovica z Nadalem, że znajdujący się w cieniu Roger musiał sobie pozwolić na mały chill-out, ot choćby taki, jak podczas kręcenia tej reklamówki, którą podrzuciły nam Ania i Klaudia.


I kiedy jego delikatna dłoń muska taflę wody, jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało, chcemy się z ową wodą zjednoczyć w jej mistycznym przeżyciu. A przy okazji, trochę żal Feliciano Lopeza, który naszym zdaniem, jak przystało na Hiszpana, przejawia spory ciachowy potencjał.

Ciężką przeprawę z chorwackim gigantem, Ivo Karlovicem miał cichy ulubieniec jednej z nas, Juan Martin del Potro, na szczęście wracającemu do formy po bardzo ciężkiej kontuzji nadgarstka Argentyńczykowi udało się sprostać wyzwaniu. W drugiej rundzie znaleźli się również faworyci gospodarzy, Gael Monfils, Richard Gasquet, i Jo-Wilfred Tsonga. Ku naszej wielkiej rozpaczy przedwcześnie z francuskiego szlema odpadli za to Marin Cilic i, co przy okazji jest największą niespodzianką pierwszej rundy, rozstawiony z numerem szóstym Tomas Berdych.

Na pocieszenie przypominamy, że w bardzo dobrym stylu pierwszą rundę przebrnęła Agnieszka Radwańska, która jutro zmierzy się ze słynną niekoniecznie dzięki sukcesom sportowym Sanią Mirzą. Teraz za to trwa prawdopodobnie najciekawszy mecz pierwszej rundy turnieju mężczyzn, w którym Rafa Nadal mierzy się z dość wymagającym przeciwnikiem, Amerykaninem Johnem Isnerem. Zachęcamy wszystkich do zerknięcia na to spotkanie, a w ramach owej zachęty przedstawiamy mniej znanego tenisistę z tej pary.

John Isner

 

John Isner

Myślimy, że warto.

queenerica

Więcej o: