Sport.pl

Zbyszek Bartman o (patrz zdjęcie):

Nie da się ukryć, że to już grubo po emisji rzeczonego wywiadu, ale spokojnie, nic straconego.

Bo od czego mamy cudowne Panie z radia eLO RMF, które podesłały nam wywiad w formie tekstowej. Zibi był gościem audycji "Zawodnik" emitowanym w tym właśnie radiu już jakiś czas temu, o czym my, z całego swojego życiowego nieogarnięcia, donosimy dopiero teraz.

Zbyszek Bartman jak zawsze stanął na wysokości zadania  i całość rozmowy jest bardzo ciekawa, my wyłowiłyśmy dla Was dwa smaczki. Pierwsze to pytanie o to, dlaczego w jego opinii odbierany jest jako osoba dystansująca się od kibiców po meczach:

"To jest zabawne Wiadomo, po meczu bardzo często jest tak, że wychodzimy do kibiców, rozdajemy autografy, ale jeśli czeka na nas 5 tysięcy osób, to logiczne jest, że nie ogarnę ich wszystkich, nie każdemu dam autograf, nie z każdym zrobię sobie zdjęcie. Po złożeniu 100 -200 podpisów - zwłaszcza po meczu - naprawdę zaczyna boleć ręka. Prawda jest taka, że jeżeli zdecydowanie nie obrócę się na pięcie udając, że nie słyszę jak mnie wołają i jeżeli nie odejdę, to nie ma szans wydostania się z tłumu. I stąd pewnie biorą się te opinie, o których mówisz: ci, którzy dostali to co chcieli, uważają że jestem miły i sympatyczny, a ci od których się odwróciłem mówią, że jestem chamem, który nie rozdaje autografów. Przykro mi, ale trzeba zrozumieć, że też jestem człowiekiem. Parokrotnie już podkreślałem, że nie jesteśmy maszynami, chociaż pewnie bardzo chcielibyśmy nimi być."

Druga kwestia to oczywiście słynne brunetki, które zaatakowały nas już z zapowiedzi wywiadu. A chodzi o rzekome preferencje Zibiego co do koloru włosów najbardziej przez niego cenionego u kobiet. Jeśli dobrze pamiętamy, same chyba podgrzewałyśmy plotki o niechęci siatkarza do blondynek, podczas gdy:

"Prawda o Igłą Szyte jest taka, że cały czas się tam wygłupialiśmy, a wiele osób wzięło sobie mnóstwo tych rzeczy do serca. Pamiętam, że był taki fragment - lecieliśmy do Brazylii - gdzie powiedziałem, że pozdrawiam brunetki o dużych brązowych oczach - bo przypominam - lecieliśmy do Brazylii. Potem okazało się, że mnie interesują tylko brązowookie brunetki i że obraziłem tym blondynki!"

Drogie blondynki  -  niniejszym możecie poczuć się odbrażone.

A jeśli jesteście spragnione więcej Zbyszka, a zwłaszcza jego niskiego, cudnie brzmiącego głosu, to proszę bardzo:

 


Ze Zbyszkiem Bartmanem rozmawiały Karolina Kowalska i Anna Poznańska z radia eLO RMF.

Więcej o: