Sport.pl

Propozycja na Ciacho Dnia: Andy Carroll, następca Torresa


Zamiast płakać nad rozlanym mlekiem i niebeskim Torresem postanowiłyśmy pozytywistycznym sposobem wziąć się w garść i zacząć budować u podstaw nową ciachową jakość Liverpoolu.





 



Zwłaszcza, że przynajmniej jednej trzeciej z nas, tej która nigdy jakoś specjalnie nie znajdowała się pod urokiem słonecznych Hiszpanów, pochmurny Anglik bardzo się podoba, i w wizualnej więcej niż przyzwoitości nie mu nawet opasak na włosach. Kandydaturę Andy'ego na głównego konsolatora zbolałych torresowskim odejściem serc ciachowych wysunęła Hania pisząc: "myślę, że może za parę miesięcy, kiedy już moje oczy zaczną wysychać po płaczu z powodu Torresa, Andy Carroll stanie się jednym z moich ulubionych ciach "

 

 

 

 

Andy Carroll

 

 



My chyba nie będziemy nawet czekać kilku miesięcy, w przypadku kogoś, komu chodzenie po chodniku w garniturze na rozmytym pikselozą dwudziestosekundowym filmiku wychodzi tak ładnie... I na nazwisko, którego Google grafika reaguje takim czymś:

 

 

 

 

Andy Carroll

 

 

 

 

 

...i takim...

 

 

 

 

 

Andy Carroll

 

 




...O Mamusiu, jeszcze chwila i chyba zupełnie przestanie nam byc przykro...






Dodajmy do tego garść faktów: rocznik 1989, kilka sezonów w Newcastle United, występy w młodzieżowych reprezentacjach Anglii (U-19 i U-21) i debiut w dorosłej reprezentacji, podczas towarzyskiego meczu z Francją. Barwna przeszłość - ktoś tu jest chyba bad boyem: kilka aresztowań, kilka bójek w nocnych klubach, na koncie złamana szczęka kolegi z boiska... - hmmm, zaczynamy myśleć, że Andy odnajdzie się w liverpoolskich klimatach, a jeśli jeszcze okaże się, że ma wspólny gust muzyczny ze Stevenem Gerrardem - drżyjcie okoliczni DJe!...

 

Dobra wiadomość jest taka, że Wikipedia mówi tylko o EX-dziewczynie, zła, że mówi o posiadanym z ex-dziewczyną dziecku, macie więc dużo tematów do przemyśleń - ciacho, czy nie ciacho?

Więcej o: