Sport.pl

Zdjęcie dnia: Rafael Nadal używa ręcznika

Gdzieś w oddali rozgrywa się  jakieś nieistotne Australian Open, a powłóczyste i wyrafinowane spojrzenia Rogera Federera na filiżankę latte muszą ustąpić przed twardym argumentem "z klaty".



 

 

 

 

 

No bo miałyśmy napisać o Australian Open, o zwycięstwie Isi Radwańskiej, które tym razem obyło się bez ofiar w rakietach, o deblowej wygranej Łukasza Kubota i jego ślicznego kolegi Oliviera Maracha i o triumfie Frytki i Matki, ale kiedy zobaczyłyśmy to zdjęcie, przypominające nam o najpiękniejszym momencie nocnego pojedynku Rafy z Amerykaninem Ryanem Sweetingiem, wszystko inne stało się takie jakieś... wyblakłe i pozbawione znaczenia...

 

 


Najchętniej kontemplowałybyśmy tę ulotną chwilę zastanawiając się, jak to jest być ręcznikiem, albo pomarańczową koszulką, ale gdzieś tam, w najbardziej zblakłych różowościach serca odzywa się jakaś resztka przyzwoitości, która każe nam wyrzucać z siebie zbitki słowne typu: "w imponującym stylu", "godzina i trzy kwadranse", "rywal podjął wyzwanie", "długie wymiany z głębi kortu" itp., itd. A kiedy już się zupełnie otrząśniemy (czyli za jakieś trzy tygodnie, albo do czasu kolejenj genialnej reklamy z Rogerem F.) będziemy mogły Wam nawet opowiedzieć o powziętych przez Hiszpana planach odwiedzenia melboursk... melbourneńsk... akwarium w Melbourne, bez snucia zbędnych fantazji, co by było gdyby wpadł do wody i zmoczyła mu się koszulka...

 

 

 


No ale dosyć już o tym Nadalu, zwłaszcza, że estetyczny trybut należy się rónież innym, chociażby naszym deblistom, wśród których, niestety, najbardziej podoba się nam austraicki partner Kubota...

 

 

 

MELBOURNE, AUSTRALIA - JANUARY 20:  Oliver Marach of Austria plays a backhand during his first round doubles match with partner Lukasz Kubot of Poland against Stephen Huss of Australia and Johan Brunstrom of Sweden during day four of the 2011 Australian Open at Melbourne Park on January 20, 2011 in Melbourne, Australia.  (Photo by Mark Kolbe/Getty Images)

 

 


...ale pozostałym elementom tego kwartetu również serdecznie gratulujemy. A przy okazji wczorajszego zwycięstwa Novaka Djokovic, rozrzewniona Pepa przysyła nam nieco zakurzone, ale romantyczne zdjęcia Novaka i Any Ivanović z czasów Pucharu Hopmana. Nie wiemy tylko komu zazdrościmy bardziej - jej czy jemu...

 

 

 

Novak Djoković i Ana Ivanović

 

 

 

 

Ana Ivanović i Novak Djoković

Więcej o: