Sport.pl

Pod gradobiciem goli, czyli przygody reprezentacyjne

Uwaga: artykuł zawiera klatę (sztuk: 1) i najsłodsze zdjęcie świata. Albo przynajmniej kolejki.

 

 

 


Żeby nie przedłużać - oto klata:

 

 

 

 

 

Klata należy do Antonio Cassano, który brał udział we wczorajszym przebudzeniu kadry włoskiej - co prawda Wyspy Owcze nie są może najbardziej wymagającym z przeciwników i na dobrą sprawę można powiedzieć, że Włosi wygrali "tylko" 5:0 ale my nie wybrzydzamy.

 

 

 

 

 

 

 

 

Cieszy klata, cieszy bardzo ładne ujęcie Adrei Pirlo. Bardzo ładne, nie uważacie?

 

 

 

 

 

 

Ależ ta klata Cassano namieszała nam w głowie, a przecież powinnyśmy zacząć od naszych chłopaków. Grali jak nigdy, przegrali jak zwykle, ale tym razem naprawdę grali bardzo dobrze... Tylko ten pan sędzia kalosz, i Robercik Lewandowski, który przy karnym był już po porostu myślami w naszej redakcji...  Mimo wszystko jednak chłopaki pozostawili tym razem tak miłe wrażenie, że aż chcemy im zaśpiewać "nic się nie stało". Wszystkie bramki możecie obejrzeć tutaj, a na panów Australijczyków strzelamy oficjalnego focha - co, klaty to tylko w RPA pokazujecie, w Krakowie już nie łaska?

 

 

 

 

 

 

 

Z Krakowa przenosimy się do Kolonii, gdzie Niemcy ochoczo spełnili marzenia rybki pakując Azerbejdżanowi "szóstkę", a co ważniejsze, udowodnili, że druzynowe zabawy, czułości i łapanie się za rączki są nie tylko domeną Hiszpanów. Oto obiecywane najsłodsze zdjęcie świata, choć same jeszcze do końca nie wiemy które z poniższych.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Chyba jednak to drugie. Jeśli Was to nie wzrusza to jesteście bez serc, bez ducha to szkieletów ludy nieodwracalnie dotnięte grypą hiszpańską...

 

 

 

 

 

 

 

 

W nurcie szóstkowym pozostała także Szwecja - co prawda w nurcie szóstkowym przeciwko San Marino to i Polacy potrafią, a Szwedzi skopiowali zaledwie trzy piąte naszego naszego wyniku, jednak zawsze miło jest popatrzeć na długie nogi Zlatana. Swoją drogą - biedne to San Marino....

 

 

 

 

 


Kolejny skandal obyczajowy nie zaszkodził Anglikom, którzy w mocno odświeżonym składzie pokonali Szwajcarię 3:1, a pierwszego gola strzelił właśnie niewierny Wayne. Darujemy sobie złośliwe/kąśliwe/sucharowe uwagi. Zresztą, nasza miłość do Synów Albionu pozostaje w zawieszeniu do czasu powrotu Franka Lamparda.

 

 

 

 

 

 

 

 

Holandia pokonała Finlandię 2:1. A włąsciwie Klaas Jan Huntelaar pokonał Finlandię. To idzie pomaranczowa młodość, i już nie możemy się doczekać, aż dojdzie do Warszawy. Nawet, jeżeli za dwa lata już nie będzie taka młoda.

 

 

 

 

 

 

 

Co z tą Portugalią? pyta retorycznie Tomasz Lis redakcja Ciach zdziwiona kolejnym szokującym wynikiem zaserwowanym nam przez kadrę Portugalii. Po remisie 4:4 z Cyprem, porażka 0:1 z Norwegią....

 

 

 

 

 

 

 

Rozumiemy, że tam zimno i w ogóle, rozumiemy, że brak Cristiano Ronaldo, ale chłopaki, k'man... Nie chcecie przyjechać do Polski? Tu jest fajnie... oferujemy Wam stadiony, autostrady, truskawki, i święty spokój - wszystkie napalone fanki i tak rzucą się na Hiszpanów...



...Hiszpanów, których młody narybek właśnie delikatnie pokonał młodych Polaków. Młodzi Polacy bronili się dzielnie, aczkolwiek pod koniec meczu dali się wykiwać jak - nomen omen - dzieci, po sprytnym rzucie wolnym:

 

 

 

 

 

 

 

Wybaczamy. Wobec Sergio Canalesa tak blisko nas też byśmy zgłupiały.

 

 

Jak pisze Rudzia Bojan zapytany po meczu o polską reprezentację, wyrażał się o niej w samych superlatywach. Chcemy wierzyć, że to nie kurtuazja.

 

 

 

 

 

 


Więcej o: