Sport.pl

Niegrzeczny Nico Hulkenberg

Młody debiutant o aparycji cherubinka pokazuje swoją mroczną stronę.

 

 


No dobra, trochę przesadzamy. I z cherubinkiem a z mroczną stroną zwłaszcza. Choć musimy przyznać, że uroda niemieckiego formularza ma swoje zwolenniczki zwłaszcza wśród tej niżej podpisanej części redakcji, dla której niebieskoocy blondyni o niewinnej chłopięcej buźce to jedno z ulubionych hobby. Przechodząc zaś do rzeczy - jakimże to karygodnym czynem wykazał się Nico? Ot, jednym małym niewinnym wulgaryzmem na oczach milionów widzów publicznej brytyjskiej telewizji. Które wprowadziło sporo zamieszania i popłochu w szeregi obsługujących program dziennikarzy.

 

 

 

 

 

 


David Coulthard stwierdził, że słownictwo Nico wzięło się zapewne ze zbyt intensywnego przebywania w towarzystwie mechaników. My mamy swoją teorię na temat owego towarzystwa.

 

 

 

 

 

 


Nie sądziłyście chyba, że w tekście w którym obok siebie występuje to straszne straszne słowo na s i formuła nie przypomnimy kultowego performensu Kimiego Raikkonena. Który w miniony weekend popisał się zacnym performensem natury czysto sportowej tym razem, wygrywając ostatni odcinek specjalny Rajdu Niemiec (w ogólnej klasyfikacji uplasował się na siódmej pozycji). Ale nie będzie żadnego okolicznościowego filmiku ani niczego bo Nico Hulkenberga jest ten kawałek podłogi.

 

 

 

ruby blue

 

 

 

Będzie natomiast - w ramach bonusowego PeeSu z ostatniej chwili - urocze zdjęcie Jamiego ''coraz bardziej zdaję sobie sprawę z tego, że minąłem się z powołaniem'' Alguersuariego, wyczajone na jego twitterze przez labradorkę:

 

 

 


 

 

 

 

Czyż to nie jest ładniejsza wersja Adama Levine'a?

 

 


 

 

 

 

Więcej o: